27 grudnia 2017

182# Śnieg, tajemnice i wątpliwości czyli "Na krawędzi wszystkiego"

Informacje:
Autor: Jeff Giles
Oryginalny tytuł: Na krawędzi wszystkiego
Polski tytuł: At the Edge of Everything
Polski tytuł: Na krawędzi wszystkiego
Wydawnictwo: IUVI
Liczba stron: 384
Cena: 34,90 zł
Polska premiera: 10.10.2017











Trwa zamieć. Temperatura spadła kilkanaście stopni poniżej zera. Dookoła śnieg i pustka. I nagle pojawia się On. Nic o nim nie wiesz. On wie, co się dzieje. Wie, że nadciąga niebezpieczeństwo.



Zoe mieszka z matką i bratem z ADHD. Podczas śnieżnej zamieci, brat Zoe znika podczas zabawy z psami na podwórku. Dziewczyna rusza tropem chłopca  w głąb lasu i zostaje brutalnie zaatakowana. Widzi coś, czego nie powinna. I kogoś, kogo nazwała Iksem. Iks jest łowcą głów - pracuje na zlecenie lordów z Niziny, okrutnego miejsca, rządzącego się własnymi zasadami.Iks i Zoe nie powinni się spotkać. 
Teraz będą musieli ponieść konsekwencje...

Na krawędzi wszystkiego zaintrygowało mnie przede wszystkim opisem. Śnieżna zamieć, tajemnica i niebezpieczeństwo - brzmi jak idealna powieść na jesienne lub zimowe popołudnie. Mój entuzjazm osłabł po przeczytaniu pierwszych kilkunastu stron i trochę czasu zajęło, zanim zdecydowałam się dać książce drugą szansę.

Zacznę od tego, że nie do końca potrafiłam wciągnąć się w historię. Pierwsze strony mnie zaintrygowały, jednak wraz z upływem czasu coraz mniej cieszyłam się lekturą. Przedstawienie sytuacji i Niziny, wydarzenia - Jeff Giles plącze wszystko razem i momentami musiałam się cofać o kilka stron by ogarnąć co się właściwe dzieje. Mam wrażenie, że autor chciał połączyć zbyt wiele wątków przez co w krótkim czasie nastąpiło zmęczenie materiału. Musiałam odkładać książkę by odpocząć od całego mętliku.

Dusze, które zabieramy, straciły prawo do zwania się ludźmi. Są śmieciami, my zaś jesteśmy śmieciarzami.

Pomysł na stworzenie Niziny był naprawdę dobry i oryginalny. Nie spotkałam się wcześniej z podobnym temat w powieściach dla młodzieży, dlatego czekałam na rozwój tego wątku. Niestety, świat Iksa nie został szczególnie dobrze nakreślony. Jeff Giles uchylił nam jedynie rąbka tajemnicy i według mnie nieco zmarnował potencjał połączenia tych dwóch światów. Kolejnym minusem jest logika - a raczej jej brak. Momentami zastanawiałam się czy mój egzemplarz nie jest wybrakowany, czy nie brakuje stron, które potrafiłby wyjaśnić wszystkie niedomówienia, których jest sporo - sprawia to, że całość jest zagmatwana, a niektóre sceny kompletnie irracjonalne ze... wszystkim.

Serca to krucha rzecz, a przynajmniej te dobre serca.

Wątek miłosny był nietypowy jednak nie zdobył mojego serca. Książka liczy prawie czterysta stron, a mam wrażenie, że tak naprawdę jest o niczym. Coś tam się dzieje, tutaj parę scen akcji, trochę romansu... i to już? W Na krawędzi wszystkiego jest coś świeżego i nowego, autor łamie schematy jednak pomimo paru pozytywów, skończyłam lekturę z uczuciem zawodu.

- Żal powinien się liczyć - stwierdziła.
(...) Nie jestem taki pewien. Bardzo łatwo jest przepraszać, zwłaszcza gdy cię już złapią.

Na krawędzi wszystkiego to książka dziwna. Z jednej strony intryguje, z drugiej - kompletnie do mnie nie przemówiła. Może znajdziecie w tym całym zawirowaniu coś więcej, dla mnie powieść Jeffa Gilesa pozostaje jednak rozczarowaniem...

Moja ocena to: 4/10

Czytaliście tę historię?
Macie zamiar?
Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach <3
Zaczytanego!
Charlotte
P.S Ostatnio prawie mnie tu nie ma - będę szczera, nie wyrabiałam z natłokiem szkolnych rzeczy, jednak zaczęłam lepiej się organizować, więc już wkrótce wracam z pełną parą <3

Za egzemplarz, serdecznie dziękuję wydawnictwu IUVI

3 komentarze:

  1. Po przeczytaniu opisu książki wydała mi się ciekawa, ale skoro fabuła jest nielogiczna i ogólnie, jak się wydaje, niedopracowana, to niestety raczej po nią nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i nie było tak źle! Choć miłości to ja tam nie znalazłam :D
    Powodzenia w szkole!
    POCZYTAJ ZE MNĄ

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja czytałam bardzo pochlebną recenzję tej książki i teraz już sama nie wiem. ;/

    OdpowiedzUsuń

Czytelniku

Jeśli masz inne zdanie na temat, o którym piszę lub po prostu chcesz podyskutować, zostaw komentarz - będzie mi miło!