24 marca 2015

1#Ptaszysko, Potwory i Osobliwcy czyli "Osobliwy Dom pani Peregrine"


   Praktycznie każdy z nas miał styczność z opowieściami straszych osób. Mogłabyć to babcia, dziadek, wujek czy inna osoba w podeszłym wieku. Jak ogólnie wiadomo, takie osoby mają tendencję do wspominania jak to było "za ich czasów". Zwykle po wypiciu herbatki i zjedzeniu herbatnika, zapominamy o tym co nam mówili, powracając do teraźniejszej rutyny i nie zawracamy sobie głowy jak to było zanim wynaleziono to czy tamto...
  Jednak są na świecie osoby, które na takich historiach dorastają, a te opowieści zawsze noszą w sercu.
  Taką osobą jest Jacob.
  Szesnastoletni bohater "Osobliwego Domu pani Peregrine" autorstwa Ransoma Riggs'a, wychował się na historiach dziadka, Abe'a który jako mały chłopiec uciekł w czasie wojny z Polski. Dziadek Jacoba, od najmłodszych lat raczył go historiami, o domu na wyspie, w którym ukrywał się z innymi dziećmi. Ale trzeba napomnieć, że był to bardzo osobliwy dom z niezwykłymi mieszkańcami. Dziadek opowiadał chłopcu,
o niesamowitych zdolnościach dzieci. Bo czy znacie jakieś rodzeństwo, które bez trudu podnosi głazy? Dziewczynkę tak lekką, że trzeba ją przywiązywać, by nie odleciała? Chłopca, którego nie widać, jeśli nie ma no sobie ubrania? Dziecmi opiekowało sie mądre Ptaszysko, które starało się je uchronnić przed Potworami. Te wstrętne kreatury, pachnące zgnilizną i mające macki w paszczy polowały na dzieci. Jacob wierzył w każde słowo dziadka, jednocześnie zakrywając się w nocy kołdrą w strachu przed potworami.
  Jednak lata mijały, a chłopiec przestał wierzyć w opowieści. Zdjęcia dzieci, które miał dziadek, uważał za spreparowane a "potwory" utożsamiał z nazistami.
  Historie dzieciństwa jednak powracają, wraz z tajemniczą śmiercią dziadka chłopca. Ten zaś podejmuje się wyzwania, by odnaleźć dom w którym wraz z osobliwcami mieszkał Abe.
  "Osobliwy Dom pani Peregrine" to niewątpliwe jedna z najlepszych książek jakie przeczytałam w ostatnich miesiącach. To dzieło od dawno chodziło mi po głowie, aż po paru recenzjach innych mieszkańców Krainy Książek ( linki do niektórych z nich poniżej), stwierdziałam, że muszę przeczytać tą książkę.
  Niektórzy określali ją jako przygodówkę, inni jako horror dla młodzieży, ale wszyscy zgadzali się w jednym - o tej książce długo nie można zapomnieć.
  Zaczęłam czytać ją w nocy, co spotęgowało wrażenia. Każdy szelest, jakiś szmer przyprawiał mnie o mini zawał, a na moje plecy wdarł się dreszcz niepokoju. Realia II wojny światowej i teraźniejszość dały wspaniałe tło dla tej barwnej i nieco strasznej opowieści.
  Bohaterowie są nieszablonowi, i widać, że autor dokładnie zastanawiał się nad każdą postacią.
 Podsumowując -powieść Ransoma Riggsa to naprawdę literackie cudeńko, i warte przeczytania nie tylko przez młodzież, ale także dorosłych. Wszystko świetnie razem ze sobą gra.
Na koniec mam małe ostrzeżenie- jeśli czujecie,że odstajacie od społczeństwo, i czujecie się trochę osobliwi to uważajce- potwory mogą czaić się wszędzie!

1 komentarz:

  1. Świetne! 👌 Jak zobaczyłam te książkę to balam sie ja czytać w nocy bo te zdjęcia mnie przerazaly 😭 Kocham ja ❤

    OdpowiedzUsuń

Drogi miłośniku książek!

Witam Cię na moim blogu :)
Skoro już tu jesteś - zaznacz swoją obecność komentarzem - może masz inne zdanie na temat recenzowanej przeze mnie książki, bądź po prostu chcesz się wypowiedzieć na dany temat, lub o coś zapytać?
Śmiało - nie gryzę ;)