28 listopada 2015

62# Klify, klątwa i czerwona suknia czyli "Serce ze szkła"

"Informacje:
Autor: Kathrin Lange
Oryginalny tytuł: Herz aus Glas
Polski tytuł: Serce ze szkła
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 448
Cena: 39,90
Polska premiera: 23.09.2015












Miłość to cudowne uczucie. Ale pamiętaj - jeśli się zakochasz, umrzesz...

Plany Juli na sylwestra legły w gruzach, kiedy ojciec na przerwę świąteczną zabiera ją na wyspę Martha's Vineyard do posiadłości swojego wydawcy. Dziewczyna ma za zadanie dotrzymać towarzystwa pogrążonemu w żałobie David'owi - narzeczona dziewiętnastolatka straciła życie, spadając z klifu. Co wspólnego z jej śmiercią ma tajemnicza klątwa i duch w czerwonej sukni? Czy pradawne legendy mogą okazać się prawdą, czy nadal są jedynie fikcją?


O "Sercu ze szkła" słyszałam wiele. Jednym ta książka bardzo się podobała, a innych rozczarowała do tego stopnia, że woleliby o niej zapomnieć. A jak było ze mną?

Na początku skupię się na niewątpliwym plusie - polubiłam główną bohaterkę! Na początku bałam się, że znów natrafię na infantylną i irytującą do bólu postać, jednak autorka naprawdę mnie zaskoczyła kreacją Juli. Dziewczyna jest niewątpliwie prawdziwa i myślę, że w wielu sytuacjach postąpiłabym podobnie do niej. Kiedy trzeba jest rozważna, ale potrafi też iść na żywioł. Próbuje odnaleźć się w nowej sytuacji - chce pomóc David'owi ale z drugiej strony nie chce mu się nie narzucać, jest po prostu zagubiona. Jednym irytującym aspektem były jej wahania i niektóre teksty, brzmiące zdecydowanie zbyt dramatycznie - w takich momentach miałam wrażenie, że autorka przed napisaniem takiego zdania oglądała hiszpańskie telenowele.

"Uśmiechnął się przy tym tak, że potłuczone szkło wypełniające moją pierś w jednej chwili ułożyło się na powrót w serce."

David to bardzo cichy i skryty bohater - często nie mogłam zrozumieć jego postępowania i tutaj autorka, mając naprawdę szerokie pole do popisu, trochę mnie zawiodła. Starałam się pojąć co dzieję się w głowie tego chłopaka, jego zachowania tłumaczyłam stratą jednak czasami miałam ochotę nim pożądnie potrząsnąć - zwłaszcza pod koniec historii.

Bohaterów drugoplanowych nie ma sporo, i widać, że autorka poszła tutaj w jakość a nie ilość. Każdy jest dopracowany i ma swoje indywidualne cechy dzięki czemu nie mieszają się oni w jedną wielką masę jak to często bywa z postacami bocznych planów.

Niestety, na tym zachwytów koniec. Na początku byłam oczarowna fabułą wykreowaną przez autorkę. Tajemnice, prawdawne klątwy, niewyjaśnione zdarzenia. Cała aura mroku ukrytego na klifach Martha's Vineyard została przez autorkę zepsuta. Miałam wrażenie, że Kathrin Lange podczas pisania, nagle postanowiła pójść w innym kierunku kompletnie nie przejmując się wcześniejszą częścią książki. I tak zamiast świetnej atomsfery zostały niedomówienia i rozczarowanie.

"Żywiłam abusrdalną nadzieję, że kiedy znajdę się na skałach, zrozumiem co tam się wydarzyło sześć tygodni wcześniej"

"Serce ze szkła" to do połowy wykorzystany potencjał, a szkoda. Po kolejne tomy jednak chętnie sięgnę bo polubiłam Juli, a na dodatek jestem ciekawa co jeszcze wymyśli autorka - bo zakończenie sprawiło, że nie mam żadnych domysłów na temat drugiego tomu.
Potrzebowałam uroczej historii przyprawionej nutką magii i aurą tajemniczości. W pewnym sensie to dostałam, jednak jak dla mnie ostatnie sto stron to kompletny nie wypał. Książkę polecam tym którzy nie mają wobec niej większych oczekiwań i nie sugerują treści opisem - ponieważ wtedy, będziecie mogli zawieść się zakończeniem, tak jak ja.

Moja ocena to: 6.5/10


Czytaliście "Serce ze szkła"? Macie zamiar? 
Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach :)
Zaczytanego!
Charlotte

Za wyprawdę na Martha's Vineyard serdecznie dziękuję Business&Culture oraz wydawnictwu Muza

32 komentarze:

  1. Nie czytałam, ale mam zamiar. Jestem bardzo ciekawa tej pozycji, bo słyszałam same "Ochy!" i "Achy!", więc... Chyba ją kupię ;)
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Tobie bardziej się spodoba ;)

      Usuń
  2. Nie czytałam, ale może kiedyś przeczytam :)
    Pozdrawiam, Julka z bloga karmeloweczytadla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Planuję zakupić sobie tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz i może Tobie bardziej się spodoba :)

      Usuń
  4. Ta książka ostatnio stała się popularna wśród blogerów, mam wrażenie, że wszędzie ją widzę, ale szczególnie mnie do niej nie ciągnie, bo wydaje mi się, że to wszystko nie stanowi żadnej całości - z jednej strony autorka postawiła w opisie na nieco mroczny klimat, a z drugiej mamy ociekającą słodyczą, nieco infantylną okładkę, poza tym znam wiele lepszych sposobów na spędzenie przerwy świątecznej niż podróż z ojcem do domu jego wydawcy, żeby dotrzymywać towarzystwa chłopakowi pogrążonemu w depresji po śmierci narzeczonej, na którą był trochę za młody. Także brakuje mi spójności, choćby na pierwszy rzut oka.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka zdecydowanie nie pasuje do treści :P

      Usuń
  5. Trochę słyszałam o tej książce głownie dzięki snapchatowi wydawnictwa. Ma śliczną okładkę i mam nadzieję, że kiedyś ją przeczytam.
    Buziaki :*
    http://in-the-book-word.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka śliczna, ale nie pasuję mi trochę do treści :{

      Usuń
  6. Widzę ją na blogosferze, o dziwo, rzadko, a jak już, to nie są to jakieś zachwyty. Chyba ją sobie odpuszczę, bo historia wydaje się nieco schematyczna... Świetna recenzja :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na recenzję "Restart"!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi się spodobała, bardzo miło spędziłam przy niej czas :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam jeszcze tej książki, ale mam ją w planach.
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam, ale bardzo, chociaż chyba już kolejna osoba mówi, że jest zawiedziona :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam dokładnie takie same odczucia po przeczytaniu książki. Zmarnowany potencjał i zakończenie do którego nie umiałabym dopisać ciągu dalszego. Mimo to prawdopodobnie poznam kolejne tomy, bo jestem ciekawa, co jeszcze można dopowiedzieć w tej historii ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach autorka zrehabilituje zakończenie :)

      Usuń
  11. I teraz nie wiem czy ją czytać...na pewno jej nie kupię, ale jak kiedyś będzie w bibliotece to może wypożyczę.

    RosePerdu Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jeśli książka będzie w bibliotece możesz się sama o niej przekonać :)

      Usuń
    2. tak pewnie zrobię :) ale to dopiero jak swoje przeczytam, bo mam ich bardzo dużo :)

      Usuń
  12. Szkoda, że jest to książka z nie do końca wykorzystanym potencjałem. Jednak nadal mam ochotę po nią sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę wyczekiwać Twojej opinii na jej temat :)

      Usuń
  13. Książka wydawała się być interesująca. Szkoda, że Cię zawiodła.

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurczę, Ona jest przede mną, ale mam nadzieję, że moja ocena będzie o niebo lepsza! ;)


    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie,
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Drogi miłośniku książek!

Witam Cię na moim blogu :)
Skoro już tu jesteś - zaznacz swoją obecność komentarzem - może masz inne zdanie na temat recenzowanej przeze mnie książki, bądź po prostu chcesz się wypowiedzieć na dany temat, lub o coś zapytać?
Śmiało - nie gryzę ;)