17 września 2015

50# Smoki, zabójcy i pisklaki czyli "Talon"

Informacje :
Autor : Julie Kagawa
Oryginalny tytuł : Talon
Polski tytuł : Talon
Wydawnictwo : HarperCollins Polska (dawniej Mira)
Ilość stron : 416
Cena : 36,99 zł













Smoki. Majestatyczne gady, które twardo stąpały po świecie i trzymał go w ryzach. Samo wspomnienie tych potężnych istot wywoływało lęk. Ale tak było kiedyś. Teraz smoki zmuszone są ukrywać się pod ludzką postaciom, w obawie przed Zakonem Świętego Jerzego. Ale ta wojna jeszcze się nie skończyła. Samotnie upadną, razem powstaną. 


Młodziutka Ember Hill jest pisklakiem. Razem z bratem bliźniakiem,  pod ludzką postacią trafia do słonecznej Kalifornii.  Smoczyca chce cieszyć się wolnością, zanim wróci do Talonu- organizacji smoków w której panuje rygor i dyscyplina. Z czasem dziewczyna zaczyna ulegać ludzkim słabościom  a jej wiara w Talon zaczyna się kruszyć. Ember jest zagubiona, ale musi prędko pozbierać się w sobie – Zakon Świętego Jerzego depcze jej po piętach.

Macie czasem tak, że odkąd zobaczycie jakąś książkę w zapowiedziach wiecie, że wam się spodoba? Dokładnie tak miałam z „Talonem” autorstwa Julie Kagawa. Kiedy po raz pierwszy zetknęłam się z tą powieścią w księgarni czułam, że kiedyś się spotkamy i będzie to przyjemnie spędzony czas. Intuicja mnie nie zawiodła.

"Ludzie są jak rak. Rozprzestrzeniają się, biorą wszystko pod siebie tylko po to, by zniszczyć. Siebie też. Rasa ludzka jest słaba, a ty jesteś istotą wyższego rzędu, przewyższającą człowieka pod każdym względem."

Zacznę nietypowo bo od małej charakteryzacji głównych bohaterów. Ember naprawdę bardzo polubiłam. Chociaż na początku miałam ochotę na nią nawrzeszczeć to z każdą kolejną stroną moja sympatia do niej rosła. Na początku poznajemy wygadaną i pragnącą zabawy dziewczynę. Nie dziwię jej się- od małego była przecież katowana wiecznymi szkoleniami i nie zaznała wolności. Toczy wewnętrzną walkę między ludzką, a smoczą stroną. Nie wie któremu instynktowi może zaufać i przez to jest po prostu zagubiona.  Pod koniec byłam nieco zaskoczona jej przemianą- Ember nie pozostaje „głupiutka”.  Z czasem dojrzewa i zaczyna lepiej rozumieć nie tylko siebie, ale i świat. Nie jest to może ogromna zmiana, jednak nie spodziewałam się tego po pierwszych kartach tej powieści. Z kolei Dante – jej brat bliźniak – to definitywnie najnudniejsza postać o jakiej przyszło mi czytać. Zwykle lubię „rozdrapywać” płaszczyzny bohaterów tutaj nie miałam na to ochoty. Wydaje mi się, że autorka na siłę starała się by Dante zachowywał się jakby połkną kij, by zrównoważyć szaloną i nieodpowiedzialną Ember. Moje serce skradł jednak Garret – czyli żołnierz z Zakonu Świętego Jerzego. Odkąd się pojawił wywarł na mnie wrażenie i z wielką chęcią czytałam o jego losach. 

Historię poznajemy z punktu widzenia dwóch osób- Garreta i Ember. Bardziej polubiłam narrację Garreta, ponieważ smoczyca czasem używała zwrotów przesadzonych. Autorka dobrze oddała jednak język „młodzieży”. Niekiedy mam wrażenie, że młodzi ludzie o których czytam zachowują się jak osoby w podeszłym wieku – przez to ,że autorzy mają problem z „wejściem” w skórę młodych i zapomnieli o dawnych czasach. Tutaj na szczęście nie musiałam się tym martwić. Powieść napisana została naprawdę lekkim językiem i z przyjemnością czyt.. nie – sunęłam przez kolejne strony.

Oczywiście, mamy do czynienia z wątkiem miłosnym. Chociaż od pierwszej strony już przejrzałam go na wylot, nadal pozostał przyjemny i nie tak infantylny w odbiorze, jak zakładałam.  Nie zabiera on całej powieści co jest zdecydowanie na plus. Z czasem przeradza się on w swego rodzaju trójkąt miłosny, aczkolwiek wtedy staje się to jedynie tłem dla historii. 

"Wszystko, czego się nauczysz, służy naszemu wspólnemu dobru. Nigdy o tym nie zapominaj, pisklaku."

Smoki uwielbiam. Od dzieciństwa mnie fascynowały i chętnie o nich czytałam. Bardzo podobał mi się sposób w jaki zostały przedstawione w „Talonie”.  Kiedyś siały postrach, dziś tworzą tajną organizację, w której wszystko ma grać jak w szwajcarskim zegarku. Nikt nie ma prawa do pomyłki. Tylko czy to na pewno dobre? Co tak naprawdę wiadomo o Talonie? Medal ma dwie strony – co kryje się pod powierzchnią tej organizacji? Te pytania może zadawać sobie czytelnik podczas lektury. Odpowiedzi mogą okazać się jeszcze bardziej zaskakujące o czym mogłam się przekonać.

"Ale nie ma sensu zastanawiać się nad czymkolwiek ani marzyć o tym lub owym, skoro twój los i tak nie spoczywa w twoich rękach, prawda?"

Muszę również wspomnieć o cudownej oprawie graficznej! Błyszczące się litery i uwypuklenia które przypominają w dotyku łuski.. jak u smoka. Uwielbiam taką dbałość o szczegóły  i moment, kiedy z satysfakcją patrzę na książkę pięknie prezentującą się na półce!

Tak naprawdę „Talon” to nic odkrywczego ani nadzwyczajnego. Jednak to powieść, w którą łatwo się wciągnąć i zatracić.  Wspaniale się przy niej bawiłam – śmiałam się, przejmowałam losami bohaterów. To świetnie zapowiadający się początek sagi po której kolejne tomy z pewnością sięgnę. Jeśli macie ochotę poczuć słońce Kalifornii i dać się wciągnąć w świat pełen smoków to zdecydowanie polecam wam powieść Julie Kagawa.

Moja ocena to : 7.5/10

Czytaliście "Talon"? Macie zamiar? Koniecznie dajcie mi znać poniżej :)
Zaczytanego!
Charlotte

Za wspaniałą przygodę z Embar, dziękuję wydawnictwu HarperCollins

45 komentarzy:

  1. Chyba książka nie w moim typie, ale cytaty są ciekawe :)
    Pozdrawiam,
    pozeram-ksiazki-jak-ciasteczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie- może kiedyś zmienisz zdanie? ;)

      Usuń
  2. Miałam możliwość jej recenzowania. Widzę, że mogłam śmiało brać, pewnie by mi się spodobała :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam więc nadzieję, że jeszcze trafi w Twoje ręce :)

      Usuń
  3. Zawsze marzyłam, żeby mieć własnego smoka, więc książka jak najbardziej dla mnie :D (naoglądałam się "Jak wytresować smoka :D)


    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze, chyba wyrosłam z tych klimatów. Ostatnimi czasy książki tego typu idą u mnie w odstawkę.
    http://zagoramiksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że umnie tak nie będzie :D

      Usuń
  5. Trochę bawi mnie koncepcja smoków. Raczej podziękuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka tylko czeka na półce na swoją kolej. Myślę że przeczytam Talon jeszcze w ten weekend :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj potem znać czy książka Ci się podobała :)

      Usuń
  7. Nie ciągnie mnie do tej książki. Dlatego na razie nie wezmę jej pod uwagi.
    Pozdrawiam.
    Między Stronami

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciągnie mnie do tej tematyki. Uwielbiam taką właśnie tematykę, czyli smoki itd. To jest taki mój świat! :)
    Zachęciłaś mnie bardzo do tej książki i postaram się po nią szybko sięgnąć!

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2015/09/oskar-i-pani-roza.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję pięćdziesiątej recenzji :D Książka mnie interesuje, chętnie poczytam sobie o smokach, które muszą udawać ludzi, naczytałam się troszkę pozytywów o tej powieści, więc chyba zażyczę jej sobie na urodziny.

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuje :)
      Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz ^.~

      Usuń
  10. Julie Kagawa, Julie Kagawa... Zastanawiałam się, skąd znam to nazwisko. Sprawdziłam na LC i faktycznie, kojarzę! Przecież to autorka "Żelaznego króla", którego mam ogromną ochotę przeczytać. Nawet nie wiedziałam, że pani Kagawa stworzyła "Talon". Szkoda, bo książka wydaje się być naprawdę interesująca.
    Bo kocham czytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Po "Żelaznego Króla " mam zamiar sięgnąć :)

      Usuń
  11. Trochę na poczatku mnie to rozmieszało- ksiazka o smokach, którzy ukrywają się pod ludzka postacią? Pomyślałam ,,Nie, nie dla mnie ona jest". Ale potem przeczytałam recenzje i zmieniłam zdanie ;)
    Na pewni po nią sięgnę ^^
    Pozdrawiam i zapraszam również do mnie
    www.biblioteczkapati.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Julie Kagawę znam już z cudownej serii Żelazny Dwór (jeśli jeszcze nie czytałaś to polecam gorąco), uwielbiam też smoki, więc "Talon" wydaje się być napisany specjalnie dla mnie. Tyle, że mam jakieś obawy przed jego lekturą- chyba wyrosłam już z paranormali, w których główna bohaterka chodzi do szkoły średniej i ukrywa swoją prawdziwą tożsamość. Ze smokami, które żyją wśród ludzi i zachowują się jak normalni nastolatkowie miałam do czynienia przy czytaniu "Ognistej". Liczyłam tam na ciekawie ukazanie smoczej społeczności, a dostałam szkolny romans. Czy w "Talonie" też ten wątek miłosny jest w centrum? Na czym skupia się autorka w swej książce? Będę wdzięczna za odpowiedź. ;))
    Pozdrawiam,
    Nada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wątek miłosny jest - aczkolwiek czy na pierwszym planie, to nie jestem do końca pewna, ponieważ w Talonie występuje wiele wątków :)
      Tutaj zdecydowanie smocza społeczność została dobrze przedstawiona :)
      Skoro polecasz serię to na pewno sięgnę :)

      Usuń
  13. Mi niestety książka się średnio podobała. Nie przepadam za główną bohaterką. Poza tym dość przewidywalna fabuła. Aczkolwiek pewnie i tak sięgnę po drugi tom, bo nie znoszę przerywać serii ;P Pozdrawiam :)

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też uwielbiam smoki, a ta okładka jest wprost przecudowna, od razu przyciąga spojrzenie! Na razie jednak nie sięgnęłam po tę książkę, bo spotkałam się z Julie Kagawą przy okazji jej serii Żelazny dwór, który w ogóle nie przypadł mi do gustu pod żadnym względem i jak na razie to właśnie nazwisko autorki skutecznie mnie odstrasza. Skoro jednak polecasz, może w końcu się przemogę :)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Żelaznym Dworze słyszałam sprzeczne opinie, aczkolwiek mam zamiar się przekonać co sama sądzę o tej serii.
      Mam nadzieję, że jednak spróbujesz z Talonem :)

      Usuń
  15. Hm, całkiem intrygująca ta książka, choć fabuła nieszczególnie z miejsca by mnie zainteresowała. Myślę, że jak trafię na nią w bibliotece, to wypożyczę - będzie to doskonała pozycja na długie deszczowe jesienne wieczory.

    medycy nie gęsi, też książki czytają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Deszczowe, jesienne wieczory to najlepsza pora na czytanie <3

      Usuń
  16. Przyznam, że rzadko sięgam po książki o smokach, więc chyba przyszedł czas, aby to zmienić, a ta książka będzie do tego idealną okazją ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 <3
      Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  17. Wydaje się być przyjemną fantastyczną książką, więc jak będę miała okazję to chętnie przeczytam :)

    bookocholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam jedną książkę Julii Kagawy - "Żelaznego króla". Dość dawno, więc w sumie pamiętam ją jak przez mgłę. Chyba czas kiedyś sięgnąć po jakąś kolejną książkę autorstwa tej pani, przynajmniej z ciekawości.

    http://recenzandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Niedawno kupiłam tę książkę i mam w planach niedługo ją przeczytać. Mam nadzieję, że przypadnie mi do gustu, choć trochę boję się, że wątek miłosny trochę zepsuje Talon, ale cóż, zobaczymy jak przeczytam xd
    Ps. już 50 recenzja, gratulacje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, byś się nie zawiodła :)
      Dziękuję :*

      Usuń
  20. pierwszy raz słyszę o tej książce, ale zdecydowanie mam zamiar po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwsze słyszę, ale brzmi ciekawie. ^^ Smoki to jest to. <3
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam smoki!! ♥ Zobaczymy czy mi się spodoba :D

    Pozdrawiam, Lucy z Cmentarza zapomianych książek

    OdpowiedzUsuń
  23. Jaki ciekawy blog. Wpadłam przypadkiem, ale zostaję na dłużej :D
    A "Talon" czytałam i choć na poczatku mi się nie spodobał, to końcówka mnie wciągnęła. Na moim blogu znajdziesz recenzję drugiego tomu "Buntownika".

    Zapraszam serdecznie.
    www.nalogowy-ksiazkoholik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Drogi miłośniku książek!

Witam Cię na moim blogu :)
Skoro już tu jesteś - zaznacz swoją obecność komentarzem - może masz inne zdanie na temat recenzowanej przeze mnie książki, bądź po prostu chcesz się wypowiedzieć na dany temat, lub o coś zapytać?
Śmiało - nie gryzę ;)