9 grudnia 2015

64# Kosmos, wykroczenia i plan czyli "Misja 100"

Informacje:
Autor: Kass Morgan
Oryginalny tytuł: The 100
Polski tytuł: Misja 100
Wydawnictwo: Bukowy Las
Ilość stron: 264
Cena: 34,90
Polska premiera: 2.02.2015












Spustoszona przez kataklizmy. Opuszczona. Przez trzysta lat nie doświadczyła piętna człowieka, ale teraz to się zmieni. Nadchodzi setka.

Przez trzysta lat Ziemia była opuszczona. Ludzie mieszkają na stacji kosmicznej dryfującej w kosmosie. Jednak jak wszystko, zasoby zaczynają się kończyć. 100 młodocianych skazańców zostaja wysłana na rodzimą planetę by odpowiedzieć na pytanie - czy tam da się żyć?

Na pewno ktoś z Was słyszał o serialu "The 100", który bazuje właśnie na trylogii Kass Morgan. Serial swego czasu oglądałam i bardzo mi się podobał, jednak w pewnym momencie go przerwałam. Kiedy postanowiłam sięgnąć po książkę, nie wiedziałam czego oczekiwać - historię w pewnym sensie już znam, prawda?

"Dzisiaj opróżniamy centrum zatrzymań. Setka kryminalistów dostanie szansę stworzenia nowej historii."

Kass Morgan posługuje się naprawdę przyjemnym i plastycznym językiem, przez co książkę czyta się błyskawicznie. Szczerze przyznam, że obawiałam się trochę nudnawych opisów i dialogów bezsensu, na które niestety dość często się ostatnio natykam, jeśli chodzi o ten gatunek. Autorka jednak naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła!

Czy wyobrażaliście sobie jak może w przyszłości wyglądać nasz świat? Latające samochody, klonowanie ludzi, teleportacja? Tak naprawdę nikt nie wie, z czym będzie musiał w przyszłości zmierzyć się człowiek. Co jeśli ziemia zbuntuje się przeciw swoim mieszkańcom? Zamknijcie oczy i pomyślcie. Katastrofy pogodowe i gospodarcze. Brak prądu, możliwości do życia. Człowiek nie zasiedla już zielonych terenów, ale skazany jest na samotne dryfowanie gdzieś tam, w kosmosie.  Autorka nakreśliła naprawdę  świetny obraz przyszłości i nadała mu głębie, dzięki czemu czytelnik może łatwiej wczuć się w powieść.

Fabuła dośćodbiega od serialu czym jestem naprawdę mile zaskoczona, ponieważ Kass Morgan co chwila mnie zaskakiwała. Akcja nie gna za szybko, jednak również się za bardzo nie ciągnie.

"Myśl z przed chwili wydała mu się teraz śmieszna. Z nieba padała tylko woda. Nie było czegoś takiego jak czyste konto. Na tym polegała tajemnica- człowiek musi nosić ,brzemię swoich postępków na zawsze, bez względu na koszty."

Autorka wykreował naprawdę ciekawe i różnorodne postaci. Do gustu zdecydowanie najbardziej przypadł mi Bellamy. Chłopak jest gotów zrobić wszystko, by chronić swoją młodszą siostrę. Jest rozważny ale potrafi też iść na żywioł. Naprawdę żałuję, że nie mogę wyciągnąć go z książki! Jego zupełnym przeciwieństwem jest Wells - matko, jak ten chłopak mnie irytuje! Chyba nie potrafi robić nic innego oprócz wiecznego użalania się nad sobą.

W książkę naprawdę bardzo się wciągnęłam i znakomicie się przy niej odstresowałam. Nim zdążyłam się obejrzeć przewracałam już ostatnią stronę - i to z bólem serca!
"Misja 100" to naprawdę świetny początek serii. Już nie mogę doczekać się kolejnych tomów, a Was zachęcam do zapoznania się z twórczością Kass Morgan - szczególnie, jeśli podobał Wam się serial :)

Moja ocena to: 8/10

Znacie "Misję 100"? Czytaliście albo macie zamiar? A może zachwycił Was serial?
Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach :)
Zaczytanego <3
Charlotte

Za wyprawę z setką, serdecznie dziękuję wydawnictwu Bukowy Las

29 komentarzy:

  1. Zazwyczaj nie oglądam seriali, ale książka chodzi mi po głowie od dawna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba - skoro tak chodzi Ci po głowie ^.~

      Usuń
  2. Bardzo chętnie zapoznam się i z książką i z serialem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i książka i serial Ci się spodobają <3

      Usuń
  3. O tej książce już gdzieś słyszałam. Zdaje mi się, że w innej recenzji, która również była pozytywna. Chyba będę musiała zakupić lub pożyczyć tą książkę, bo wydaje się być całkiem ciekawa.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. O widzę zdecydowałaś się przeczytać tą książkę. Bardzo się cieszę. A już zwłaszcza, że jednak spodobała ci się książka. :) Ja czytałam oczywiście i już nawet 2 część skończyłam. Ja też bardzo lubię postać Bellamego.
    Serial próbowałam oglądać, obejrzałam 3 odc. i nie wytrzymałam, praktycznie co innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ciężko powiedzieć, obie fajne i mają wciągający rozwój wydarzeń. :)

      Usuń
    2. Tym bardziej nie mogę doczekać się lektury :D

      Usuń
  5. Ta książka była naprawdę świetna!! Uwielbiam taką tematykę, więc gdy tylko usłyszałam o Misji 100 wiedziałam, ze muszę ją przeczytać! Jakoś nie udało mi się przeczytać do tej pory kontynuacji, ale mam nadzieję wkrótce to nadrobić :D
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że Tobie również się spodobała ^^

      Usuń
  6. Słyszałam o serialu, ale z książką jeszcze nie miałam do czynienia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś niegdy mnie nie ciągnęło do tej książki, ale po twojej recenzji muszę ją zdobyć! Pozdrawiam ;**
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam w planach zacząć oglądać serial, ale najpierw muszę przeczytać książkę, nie ma innej opcji :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Raczej nie sięgnę po tą książek gdyż bardzo rzadko sięgam po taki gatunek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam już trochę dobrego o tej książce, więc chętnie po nią sięgnę. Szczególnie, że widziałam ostatnio zwiastun serialu i spodobał mi się pomysł na fabułę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz słyszę o "Misji 100", zarówno w wersji książkowej, jak i serialowej. Wydaje się być całkiem ciekawą pozycją, choć do sci-fi kompletnie mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może czas trochę lepiej poznać ten gatunek ;)

      Usuń
  12. Zaczęłam oglądać serial jakiś czas temu i nawet nie wiedziałam, że jest oparty na książce, dowiedziałam się dopiero po jakimś czasie (the 100, misja 100, ja i moje wolne myślenie :D). Chciałam sięgnąć po książkę, ale w sumie stwierdziłam, że nie ma po co, skoro widziałam serial. Teraz jednak znów mam ochotę przeczytać książkę, skoro piszesz, że serial od niej odbiega. Może się skuszę w najbliższej przyszłości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jak Ci się spodoba, jeśli się zdecydujesz ;)

      Usuń
  13. Jak dla mnie wyszło średnio :D Ponoć serial dużo lepszy, ale do niego jakoś mnie po książce nie ciągnie ;p
    Pozdrawiam serdecznie ;)
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam serialu ani książkowego cyklu, ale ostatnio wpadło mi w oko anglojęzyczne wydanie zbiorcze w pudełku i zaciekawiło mnie "z czym to się je". Może kiedyś poznam twórczość Kass Morgan, bo na razie nie mam na to czasu ani miejsca w domowej biblioteczce :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi miłośniku książek!

Witam Cię na moim blogu :)
Skoro już tu jesteś - zaznacz swoją obecność komentarzem - może masz inne zdanie na temat recenzowanej przeze mnie książki, bądź po prostu chcesz się wypowiedzieć na dany temat, lub o coś zapytać?
Śmiało - nie gryzę ;)