23 czerwca 2016

110# Gwiazdy, łódki i antykwariat czyli "Heaven. Miasto elfów"

Informacje:
Autor: Christoph Marzi
Oryginalny tytuł: Heaven.Stadt der Feen
Polski tytuł: Heaven. Miasto elfów
Wydawnictwo: Muza
Liczba stron: 336
Cena: 34,90 zł
Polska premiera: 08.06.2016











Nocne niebo jest nie tylko piękne - mało kto wie, że skrywa ono pewien sekret...

W Londynie żyje osiemnastoletni David. Na dachach budynków miast, wpatrzony w noc czuje się wolny. Pewnej nocy, spotyka Heaven - piękną i przerażoną dziewczynę - która twierdzi, że przed chwilą ktoś wyciął jej serce, i prosi chłopaka o pomoc. Gdy okazuje się,że Heaven mówi prawdę, okazuje się, że nasi bohaterowie znajdują się w ogromnym niebezpieczeństwie - a by pokonać wroga, muszą poznać sekret pochodzenia dziewczyny.

"Heaven. Miasto elfów" to książka po którą sięgnęłam, ze względu na piękną  okładkę i intrygujący opis. Nie wiedziałam, czego do końca mogę spodziewać się po lekturze powieści - oczekiwałam czegoś z nutą tajemnicy i magii - to właśnie otrzymałam.

Książkę pochłonęłam w jeden wieczór. Miałam ją tylko zacząć - ale kiedy tylko dochodziłam do końca rozdziału, musiałam zacząć kolejny. Autor posługuje się przyjemnym, nieco poetyckim i lekkim piórem, w ciekawy sposób opisując wydarzenia mające miejsce w historii.  Akcja zaczyna pędzić już od pierwszych stron, nie dając chwili wytchnienia. Na każdą rozwiązaną tajemnicę, przypadały kolejne dwa pytania bez odpowiedzi. Do samego końca starałam się rozgryźć prawdę o pochodzeniu Heaven, i dlaczego ktoś ją ściga.

"W którymś momencie maska opada, a wtedy trzeba spojrzeć w lustro i zmierzyć się z tym, co w nim widzimy."

David ma nieciekawą przeszłość. Postanowił oddzielić nowe życie od starego grubą kreską, i zacząć wszystko od nowa. To ciekawy bohater, którego polubiłam, chociaż nie mogę zaliczyć go do moich ulubieńców. Podobała mi się jego opiekuńczość wobec Heaven - mimo, że prawie jej nie znał. Dziewczyna również przypadła mi do gustu jako postać. Momentami mnie irytowała - szczególnie gdy robiła się za bardzo "płaczliwa" - jednak biorąc pod uwagę, że wycięto jej serce, mogę jej to wybaczyć. Mimo jej momentów słabości, to silna i odważna, młoda kobieta. Nie rozumie co się dzieje w jej życiu, dlatego z determinacją dąży do rozwiązania zagadki.
Autor, według mnie zdecydowanie za szybko rozwinął relacje tej dwójki, nawet jak na pojedynczą powieść. Wątkowi miłosnemu, zdecydowanie zabrakło głębi, czegoś, dzięki czemu kibicowałabym tej dwójce. Niestety - przez większość książki, wątek miłosny był mi obojętny.

"Miasto było jak lód, z wierzchu gładkie i lśniące, w środku - zimne i zdradliwe."

Nocne, rozgwieżdżone niebo, ma w sobie coś magicznego. Uwielbiam stawać w nocy przed oknem i wpatrywać się w gwiazdy - ale co gdyby nagle na niebie, w jednym miejscu zabrakło gwiazd? Nocne niebo Londynem ma jeden mankament - fragment, na którym nie ma żadnych gwiazd, jakby ktoś je wyciął. Jaki związek ma to z Heaven? Muszę przyznać autorowi, że miał naprawdę niezły pomysł na historię. Przede wszystkim - dość oryginalny i zrealizowany w ciekawy sposób. Autor prawie do samego końca zachował aurę tajemniczości, towarzyszącą mi od pierwszych stron powieści, co bardzo mi się podobało i sprawiło, że nie mogłam oderwać się od książki.

"Heaven. Miasto elfów" to wciągająca i niebanalna historia, która zdecydowanie wyróżnia się wśród innych książek w tym klimacie. Idealna na jeden, letni wieczór ;)

Moja ocena to: 7,5/10

Macie zamiar przeczytać tę książkę?
A jeśli ją znacie, co o niej sądzicie?
Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach :)
Zaczytanego <3
Charlotte


Za podróż do mroźnego Londynu, serdecznie dziękuję wydawnictwu Muza

13 komentarzy:

  1. czeka na półce, mam nadzieję, że mi też się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie powiem, pomysł jest ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę się wyróżnia wśród innych książek ;)

      Usuń
  3. Niestety jakoś do mnie nie przemawia ;<

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie bardzo przyciąga okładka tej powieści i chyba wreszcie będę musiała ją kupić. Ja tez nie lubię jak wątki miłosne rozwijają się tak szybko. ;)
    Kochana, bardzo fajna recenzja i oczywiście czekam na więcej ;)

    Pozdrawiam cie z całego serduszka i zapraszam do mnie na 'Tag: Movies ang Music' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam już jedną, niepochlebną opinię tej książki. Widzę, że też wytykasz błąd przy zbudowaniu wątku miłosnego, bardzo mi to wadzi i póki co nie mam ochoty na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony coś, czego wydaje mi się jeszcze nie było, a zdrugiej książce przyświeca szablonowość. Niemniej książka pięknie oprawiona z ciekawą historią może być przyjemnym elementem nudnego popołudnia. Może po nią kiedyś sięgnę ;) Zapraszam Cię na konkurs. Do wygrania świetna książka z autografem!

    Pozdrawiam serdecznie
    nalogowy-ksiązkoholik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym się skusić, ale już czytałam negatywną recenzję i dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam strasznie mieszane uczucia względem tej powieści, bo ani opis, ani okładka mnie specjalnie nie zachwyciły, a z drugiej strony pędząca akcja i niebanalny klimat kuszą, oj kuszą. Będę musiała to przemyśleć :)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  9. Mega podoba mi się klimat tej książki, no normalnie muszę przeczytać. A okładka piękna, zakochałam się w niej. :D
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
  10. Już sama okładka zachęca do sięgnięcia po tę powieść. Nie lubię, jak wątki miłosne w książkach rozwijają się zbyt szybko, jednak mimo to, dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi miłośniku książek!

Witam Cię na moim blogu :)
Skoro już tu jesteś - zaznacz swoją obecność komentarzem - może masz inne zdanie na temat recenzowanej przeze mnie książki, bądź po prostu chcesz się wypowiedzieć na dany temat, lub o coś zapytać?
Śmiało - nie gryzę ;)