28 czerwca 2016

111# Sny, rogaliki i drzwi czyli "Silver. Pierwsza księga snów"

Informacje:
Autor: Kerstin Gier
Oryginalny tytuł: Silber. Das erste Buch der Träume
Polski tytuł: Silver. Pierwsza księga snów
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 416
Cena: 39,00 zł
Polska premiera: 02.06.2016











Niektórzy twierdzą, że sny są drugim życiem - w którym mamy to, czego na jawie nam brakuje. Inni mówią, że senne marzenia bądź koszmary, to zobrazowanie naszej podświadomości, skryte pragnienia i ukryte lęki. Czym tak naprawdę są sny?

Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. Kiedy wraz z matką, młodszą siostrą oraz nianią, przeprowadza się do Londynu, jej sny stają się dziwniejsze niż kiedykolwiek. Tajemnicze zielone drzwi, niania z tasakiem w ręku czy jaszczurki zamiast klamek do drzwi. Nic jednak nie jest w stanie pobić snu, w którym Liv jest na cmentarzu - a oprócz niej,znajduje się tam czterech chłopaków. Dziwne, łacińskie inkantacje, nie mówiąc o podejrzanych rytuałach. Wkrótce okazuje się, że Ci czterej chłopcy, uczęszczają z Liv do tej samej szkoły - i zawsze zdają się wiedzieć o niej więcej, niż powinni...

Kerstin Gier to autorka, która zachwyciła mnie swoją trylogią Czasu. Historia Gwendolyn podbiła moje serce, dlatego na wieść o nowej książce Kerstin, wręcz tańczyłam z radości.  Kiedy "Pierwsza księga snów" do mnie dotarła - piękna, twarda oprawa, błyszczące elementy i ozdobne strony, sprawiły, że z miejsca się w niej zakochałam - a przynajmniej w jej wydaniu. W ramach "nagrody" zaczęłam ją czytać, zaraz po ostatnim egzaminie. Czy pobiła ona poprzednią serię autorki?

"Tutaj było więcej tajemnic do rozszyfrowania. A taka już natura tajemnic, że niekiedy okazywały się niebezpieczne."

Moją pierwszą myślą po przeczytaniu paru rozdziałów nowej książki Gier było "Czy tam wszyscy mają blond włosy?". Taki mały wstęp na początek.  Generalnie, w historię Liv wciągnęłam się od samego początku. Wszystko "widzimy" właśnie z perspektywy dziewczyny, i muszę przyznać, że sprawdziła się ona świetnie jako narratorka. To zabawna dziewczyna, mająca światopogląd nieco podobny do mojego. Nie ma tak ciętego języka jak Gwendolnyn, jednak potrafi dać w kość. Jest ciekawa świata i niczym Sherlock stara się rozwikłać tajemniczą sprawę snów. Od razu "złapałam" z nią kontakt i z przyjemnością śledziłam jej perypetie. Uwielbiam także młodszą siostrę Liv, czyli Mię - ta mała potrafi pokazać pazurki i nie boi się wyrażać swojego zdania. Potrafi być szczera do bólu - a ja szczerze mówiąc uwielbiam takie charaktery jak ona. Więź sióstr przedstawiona w historii jest po prostu wspaniała i liczę na jak najwięcej ich wspólnych akcji w kolejnej części.  Do ciekawszych postaci należy także Secrecy - czyli anonimowa blogerka, prowadząca stronę z najświeższymi szkolnymi plotkami. Nie szczędzi słów krytyki, potrafi być wredna i perfidna - ale kim naprawdę jest?


"Twój dom jest tam, gdzie twoje książki."


W książce miałam do czynienia z czterema męskimi bohaterami. Wszyscy są przystojnymi blondynami i ... interesują się Liv. Początkowo obawiałam się, że Kerstin Gier pokusi się o stworzenie niedorzecznego, pięciokątu miłosnego - na szczęście moje obawy szybko się rozwiały a Liv nie została zamieszana w żaden trójkąt - wątek miłosny występuje, ale na szczęście tylko z jednym z naszych męskich bohaterów. Arthur, Jasper, Grayson i Henry - każdy z nich jest inny, i dlatego razem tworzą interesującą grupę. Zastanawiałam się, jaką tajemnice kryją i co z tym wspólnego ma Liv - przyznam, że autorka bardzo mnie zaskoczyła. "Pierwsza księga snów" to powieść mroczniejsza od poprzedniej trylogii autorki. Momentami się bałam - ale mimo wszystko, nie jest to książka, przez którą nie mogłabym zmrużyć oka.

Kerstin Gier, stworzyła dopracowaną i zaskakującą historię, chociaż nie jest to książka lepsza od trylogii autorki. Świat snów i dobry humor w roli głównej - nie mogę doczekać się już kolejnej części, a Wam serdecznie polecam sięgnąć po tę książkę <3

Moja ocena to: 9/10

Znacie Kerstin Gier?
Macie zamiar sięgnąć po jej nową książkę?
Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach :)
Zaczytanego <3
Charlotte



Za podróż do świata snów, serdecznie dziękuję wydawnictwu Media Rodzina

17 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze możliwości przeczytać trylogii Czasu i własnie zaczęłam swoją przygodę z twórczością autorki od ,,Silver". Przyjemna historia, ale na początku główna bohaterka trochę mnie irytowała. :)
    Pozdrawiam,
    GeekBooks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Liv jakoś specjalnie nie irytowała, chociaż faktycznie czasem mogła dłużej pomyśleć przed zrobieniem pewnych rzeczy ;)

      Usuń
  2. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki. Jednak uwielbiam motyw snów, dlatego chętnie przeczytam tę księgę. ;)

    Pozdrawiam. ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli uwielbiasz ten motyw, na bank Ci się spodoba <3

      Usuń
  3. Świat snów stworzony przez panią Gier wydaje się być naprawdę interesujący. Chętnie sięgnę po tę książkę, ale również po polecaną przez wielu Trylogię Czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jeszcze nie słyszałam o tej pozycji (Tak, Tusia nie na czasie...), ale myślę, że niedługo po nią sięgnę, bo twoja recenzja bardzo mnie zainteresowała ;)

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do mnie na recenzję 'Crescendo' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moja recenzja Cię zainteresowała <3

      Usuń
  5. Niedawno czytałam tej autorki Trylogię Czasu i się w niej zakochałam, więc nie mogłam przegapić jej nowej trylogii i ta książka jest genialna <3 już nie mogę sie doczekać kolejnego tomu <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Trylogią Czasu miałam okazję się zapoznać dawno temu i mam do tej serii ogromny sentyment. Jeśli chodzi o Silver, to jakoś szczególnie mnie nie ciągnie, ale gdyby udało mi się upolować ją w bibliotece, to prawdopodobnie skorzystałabym z takiej okazji ;)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wobec tego mam nadzieję, że Ci się uda, bo naprawdę warto <3

      Usuń
  7. Znam autorkę z Trylogii czasu, z histori Gwendolyn i Gideona i bardzo miło je wspominam. Kiedyś na pewno sięgnę po tę powieść. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. "Silver" baaaaardzo mi się podobał <3 A Trylogię Czasu uwielbiam - wszystkie trzy tomy pochłonęłam w trzy dni :D Nie mogę doczekać się drugiego tomu i dalszych przygód Liv <3

    OdpowiedzUsuń
  9. O książce jest w ostatnim czasie bardzo głośno. Z początku nie interesowała mnie zbytnio, ale dzięki twojej recenzji się do niej przekonałam i mam nadzieję że w bliższej przyszłości się z nią zapoznam.

    OdpowiedzUsuń

Drogi miłośniku książek!

Witam Cię na moim blogu :)
Skoro już tu jesteś - zaznacz swoją obecność komentarzem - może masz inne zdanie na temat recenzowanej przeze mnie książki, bądź po prostu chcesz się wypowiedzieć na dany temat, lub o coś zapytać?
Śmiało - nie gryzę ;)