23 lipca 2017

170# Czary, przesądy i fale czyli "Urok Grace'ów"

Informacje:
Autor: Laure Eve
Oryginalny tytuł: The Graces
Polski tytuł: Urok Grace'ów
Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron: 408
Cena: 37,90 zł
Polska premiera: 19.07.2017








Często nam się wydaje, że większość naszych pragnień pozostanie w strefie marzeń. Ale trzeba zachować pewną ostrożność - bo jeśli czegoś bardzo się pragnie, nigdy niewiadomo, kiedy to się wydarzy.
I za jaką cenę. 


Po tajemniczym zniknięciu ojca, River i jej mama przeprowadzają się do nadmorskiej miejscowości. Tutaj każdy zna każdego a głowną rolę grają przesądy. Do liceum dziewczyny uczęszcza rodzeństwo Grace'ów: Summer oraz bliźniaki Thalia i Fenrin. Wszyscy marzą by znaleźć się w kręgu ich znajomych. Między Grace'ami a resztą świata istnieje dystans - krążą plotki, że rodzina para się czarami...

Urok Grace'ów to historia która od razu mnie zaciekawiła. Nie mogłam się doczekać kiedy książka wpadnie w moje ręce, bym mogła zanurzyć się w tajemniczym świecie pełnym przesądów i magii. A przynajmniej na to wskazywał opis. Nie będę jednak owijać w bawełnę - opowieść Laure Eve nie spełniła moich oczekiwań i niestety - bardzo się na niej zawiodłam.

"Zdążyłam się nauczyć, że każde uczucie ostatecznie mija: tylko nie miłość, i nie nienawiść."


Początek książki nie był zły - ale do bólu schematyczny. Przeprowadzka w nowe miejsce, miejscowość w której królują plotki i przesądy i nowa, wyobcowana nastolatka w szkole. Ten motyw przywiódł mi na myśl Zmierzch Stephanie Mayer - w końcu tam główną atrakcję liceum również stanowiło dziwne rodzeństwo.
Podczas lektury wielokrotnie się zastanawiałam czy River jest zdrowa na umyśle. Jej narracja, nawiność i niektóre myśli sprawiały, że poddałam to wątpliwości. Czytając pewne fragmenty wahałam się pomiędzy śmiechem a płaczem - ponieważ wiele poetyckich opisów dla mnie było dość żenujące ( wiedzieliście, że można pachnieć jak gęstsza i bardziej męska odmiana wanilii?) 

"Zrozumienie czegoś przybliża nas do przeistoczenia się w to."

Pomysł na historię uważam za całkiem niezły - niestety wykonanie nie do końca do mnie przemawia. Laure Eve nie pisze źle - ale jej książka nie jest jedną z tych, do których powrócę z przyjemnością. Historię czyta się szybko - po drodze na czytelnika czeka wiele tajemnic. Sama otoczka dookoła rodziny Grace'ów ma swój urok, ale niestety - ten szybko pryska. 
Jeżeli chodzi o tytułowe rodzeństwo - nie uważam ich za dobrze wykreowane postacie. Tak naprawdę nie poznajemy ich dokładnie i przez większość książki wszystko bazuje na klimatycznej atmosferze którą rozsiewają Summer, Fenrin i Thalia.

"Czasem człowiek potrzebuje wytyczonych granic. Granice mówią mu, że ktoś go kocha."

Za ciekawe uważam jedynie początek i koniec. Ostatnie strony bardzo mnie zaskoczyły - akcja przyspieszyła i skręciła na inny tor. Niestety, nie wciągnęłam się  w historię na tyle bym chciała poznać jej kontynuację. Urok Grace'ów to książka do przeczytania na raz i odłożenia na półkę - osobiście nie znalazłam w niej nic niezwykłego. Jeżeli szukacie lektury od tak - na jedno popołudnie, możecie się skusić. Tym, którzy pragną poznać niezwykłą i barwną historię - ksiązki Laure Eve na pewno nie polecę.

Moja ocena to: 3/10

Czytaliście tę książkę?
Co o niej sądzicie?
A może macie zamiar po nią sięgnąć?
Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach <3
Zaczytanego!
Charlotte

Za egzemplarz, serdecznie dziękuję wydawnictwu Feeria Young

8 komentarzy:

  1. Szkoda, że książka jest aż tak słaba :( a miałam na nią ochotę

    OdpowiedzUsuń
  2. O nie. A zajrzałam tutaj, bo potrzebowałam motywacji by się za to zabrać :D No cóż :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Opis brzmiał interesująco, ale Twoja ocena zniechęca. Jeżeli jest schematyczna i przypomina (nawet jeśli tylko początek) 'Zmierzch', to ja odpadam :)
    Pozdrawiam!
    Patty z bloga pattbooks.blogspot.com  

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o niej, ale nie zachęciła mnie w żaden sposób. Co prawda okładka jest ładna i to chyba tyle :D No cóż, chyba sobie ją odpuszczę ;) Pozdrawiam Książkowa Dusza

    OdpowiedzUsuń
  5. Okładka całkiem ciekawa, ale widzę, że od książki lepiej trzymać się z daleka. xd
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  6. To żeś mnie zachęciła... Ale i tak mnie do niej ciągnie coś. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. To już któraś z kolei niezbyt pochlebna recenzja tej książki, którą dzisiaj czytam :/ A szkoda, bo byłam jej taka ciekawa... No cóż, trudno, kupie inną ;P

    Zabookowany świat Pauli

    OdpowiedzUsuń
  8. Ha! Ja również od razu pomyślałam o Zmierzchu :-) Mnie również książka rozczarowała. W pewnym momencie już nie chciało mi się jej czytać,ale cieszę się że wytrwałam do zakończenia bo na mnie również zrobiło bardzo dobre wrażenie. Mimo wszystko ciekawi mnie kolejny tom.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Drogi miłośniku książek!

Witam Cię na moim blogu :)
Skoro już tu jesteś - zaznacz swoją obecność komentarzem - może masz inne zdanie na temat recenzowanej przeze mnie książki, bądź po prostu chcesz się wypowiedzieć na dany temat, lub o coś zapytać?
Śmiało - nie gryzę ;)