28 marca 2016

89# Hybrydy, obrazy i uczucia czyli "Co ze mnie zostało"

Informacje:
Autor: Kat Zhang
Oryginalny tytuł: What's Left of Me
Polski tytuł: Co ze mnie zostało
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Liczba stron: 397
Cena: 37,90 zł
Polska premiera: 21.10.2015








Można dzielić różne rzeczy. Pokój, zabawki, książki. Czasem dzielenie się przychodzi z łatwością, a czasem z trudem. Jednak co jeśli przyszłoby dzielić z kimś ciało?

Addie i Eva, Eva i  Addie. Tak było kiedyś - teraz jest tylko Addie, a przynajmniej tak wszyscy twierdzą. Eva i Addie urodziły się w tym samym ciele. Eva to dusza recesywna, co oznacza, że od dawna powinna zniknąć, odejść w niepamięć. Dziewczyna jednak nie została i teraz wraz z siostrą, muszą dzielić to w sekrecie. Hybrydy są poszukiwane, powszechnie nienawidzone i uważane za zagrożenie. Tylko czy ich tajemnica nie wyjdzie na jaw?

O książce Kat Zhang po raz pierwszy dowiedziałam się przy okazji lipcowego Epik Box'a, w którym znajdował się przedpremierowy fragment powieści. To wystarczyło bym dopisała "Co ze mnie zostało" to długiej listy Must Read. Kiedy książka nareszcie znalazła się w moich dłoniach, od razu zabrałam się za czytanie, chcąc jak najszybciej poznać historię Evy i Addie. Muszę przyznać, że miałam pewne wątpliwości - jednak wystarczyło dwadzieścia stron więcej, by pierwszy tom Kronik Hybrydy całkowicie mnie oczarował.

Autorka posługuje się naprawdę fantastycznym językiem. Jest lekki i młodzieżowy, ale potrafi zaciekawić i sprawić, by czytelnik z bijącym sercem przewracał kolejną stronę. Po lekturze powieści, naszły mnie pewne refleksje i nie opuszczały przez dłuższy czas, mogę nawet stwierdzić, że wciąż kłębią się w moim umyśle. Można posiadać rzeczy, którymi nie chcemy się dzielić - są nasze i boimy się o nie, to zupełnie normalne. Ale co jeśli miałabym dzielić ciało z kimś innym? Siostrą, która nie chciała odejść, albo przeciwnie - może to ja kurczowo trzymałabym się świata? Zamknięta w we własnym umyśle, niezdolna do sprzeciwu,, kiedy ta druga dusza powiedziałaby by tak, gdy ja chciałabym krzyknąć nie! Zrobić coś, czego nie popieram i gdybym miała władzę, postąpiłabym inaczej. Zaczęłam się zastanawiać - prawda, nie mam dwóch dusz w jednym ciele, ale czy i tak nie daję się zagłuszać? Bo nie wypada, bo powinnam postąpić inaczej - co z tego, że jest to wbrew mojemu sumieniu, wbrew mnie... "Co ze mnie zostało" posiada wiele płaszczyzn, głębszych wartości które warto odkryć i się nad nimi zastanowić. Nie sądziłam, że historia Evy i Addie może zmusić mnie do takich refleksji i jestem tym naprawdę pozytywnie zaskoczona.

"Addie i ja urodziłyśmy się w tym samym ciele, z widmowymi palcami naszej duszy splecionymi jeszcze zanim zaczerpnęłyśmy pierwszego oddechu."

Świat przedstawiony w historii jest dla mnie nieco za płaski. Skąd wzięły się hybrydy, dlaczego tak, a nie inaczej. Książka jest dystopią, a w nich ważne jest miejsce akcji, które niestety zostało przesunięte na drugi plan. Niektóre aspekty były przez to dla mnie niezrozumiałe. Mam nadzieję, że w kolejnym tomie Kat Zhang pozwoli czytelnikowi lepiej zapoznać się ze światem przedstawionym, na czym historia niewątpliwe zyska.
Akcja nie pędzi, toczy się raczej w umiarkowanym tempie by a końcu przyspieszyć - jednak nie na tyle, bym nie mogła oderwać się od lektury.

Historię poznajemy z punktu widzenia Evy - duszy, która nie chciała odejść. Obserwujemy jej oczami mające miejsce wydarzenia. Nie sądziłam, że największy problem będę miała właśnie z bohaterami. Tak naprawdę dobrze poznajmy tylko Evę i Addie - inne charaktery zostały tylko zarysowane - niektóre mocniej, inne słabiej, ale cała uwaga wciąż skupia się na dwóch duszach - a trochę szkoda, bo inne postacie to nie do końca wykorzystany potencjał ( dlatego trzymam kciuki, by autorka zrobiła coś w tym kierunku w drugim tomie!). 
Zaczynając książkę spodziewałam się, że Addie może okazać się egoistyczna, jednak i Eva potrafiła mnie zirytować. Polubiłam jednak obie siostry - liczę jednak na nieco bardziej szczegółowe poznanie innych bohaterów.


"Chciałam zniknąć. Wślizgnąć się w nicość, którą odkryłyśmy, gdy miałyśmy trzynaście lat, gdzie nie było nic ostrego, co zadawałoby ból, jedynie potok snów wirujących wokół nas, aż w końcu stawałyśmy się częścią ich. 
Ale nie mogłam. Teraz miałam zbyt wiele do stracenia."

"Co ze mnie zostało" uważam za naprawdę udany debiut, chociaż nie obyło się bez niedociągnięć. Mimo wad, książka Kat Zhang to wielowymiarowa i piękna opowieść - dlatego już nie mogę doczekać się kolejnego tomu!

Moja ocena: 8/10

Znacie historię Evy i Addie?
Macie zamiar ją poznać?
Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach ;)
Zaczytanego! ❤
Charlotte

Za możliwość poznania historii Evy i Addie, serdecznie dziękuję księgarni internetowej MegaKsiążki.pl

7 komentarzy:

  1. Dla mnie książka była całkiem niezła, choć początek był okropnie nudny, już myślałam, że nie przebrnę. Ale na szczęście potem okazało się, że akcja jest szybka i wartka. Osobiście, oceniam ją na 6/10. Pozdrawiam serdecznie ;*


    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś się skuszę, ale nie jest to książka którą koniecznie muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jest to mój must read, ale gdybym zobaczyła w bibliotece przeczytałabym. Fabuła przypomina trochę Intruza, którego nie czytałam niestety, ale jest bardzo ciekawa i trochę creepy :)

    withcoffeeandbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie mam zamiar ją poznać! :) Historia Hybryd wydaje się naprawdę interesująca. Muszę ją w końcu zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę w końcu gdzieś ją upolować, bo mnie mocno interesuje ;d

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach tą książkę, a recenzja zachęciła mnie jeszcze bardziej :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Szkoda tylko, że autorka nie opisała świata przedstawionego zbyt dokładnie, ale mam nadzieję, że to nie będzie mi przeszkadzać ;)

    OdpowiedzUsuń

Drogi miłośniku książek!

Witam Cię na moim blogu :)
Skoro już tu jesteś - zaznacz swoją obecność komentarzem - może masz inne zdanie na temat recenzowanej przeze mnie książki, bądź po prostu chcesz się wypowiedzieć na dany temat, lub o coś zapytać?
Śmiało - nie gryzę ;)