20 kwietnia 2016

92# Ofiary, wiersz i mroczne tajemnice czyli "Pani Noc"

Informacje: 
Autor: Cassandra Clare
Oryginalny tytuł: Lady Midnight
Polski tytuł: Pani Noc
Wydawnictwo: MAG
Liczba stron: 688
Cena: 45,00 zł
Polska premiera: 30.03.2016








Warkot silników samochodów. Bilbordy, kina, setki osób idących ulicami Los Angeles. Wszystko toczy się stałym, niewzburzonym rytmem. Jednak istnieje świat, odgrodzony od naszego. Świat pełen niebezpieczeństw, pradawnych demonów i rytualnych zaklęć. Miejsce w którym z naszymi najgorszymi koszarami mierzą się oni - Nocni Łowcy. Jesteś gotowy by poznać ich świat, Drogi Czytelniku? Ostrzegam - może nie być już odwrotu....

Minęło pięć lat od wydarzeń z "Miasta Niebiańskiego Ognia". Emma Carstairs wyrosła na silną i odważną dziewczynę. Nocna Łowczyni pragnie poznać prawdziwy powód śmierci jej rodziców, która stanowi dla niej prawdziwą zagadkę. Prowadząc śledztwo, ona i jej parabati Julian Blackthorne natrafiają na serię nierozwikłanych morderstw. Do Instytutu powraca również Mark - porwany przed pięcioma laty  przez faerie,  a teraz uwolniony za sprawą pewnej umowy. Faerie rozpaczliwie poszukują mordercy, który zbiera wśród nich krwawe żniwo – i w tych poszukiwaniach potrzebują pomocy Nocnych Łowców. 
Tylko czy młodzi wojownicy rozwikłają zagadkę zanim skończy im się czas? 

Cassandra Clare to autorka, która swoimi książkami o Nocnych Łowcach, podbiła wydawniczy rynek na całym świecie. Sama jestem miłośniczką jej twórczości i nie mogłam doczekać się polskiego wydania "Pani Nocy". Teraz, kiedy jestem już po lekturze muszę przyznać, że to chyba najtrudniejsza recenzja jaką przyszło mi pisać - ponieważ nie jestem w stanie ująć w słowa emocji, które wciąż we mnie buzują.

Emma Carstairs jest jedną z tych bohaterek, którą polubiłam już od pierwszej strony. To niezwykle silna i zdeterminowana dziewczyna. W młodym wieku straciła rodziców, i codziennie budzi się ze świadomością, że ich morderca wciąż może być na wolności. W porównaniu do dwóch poprzednich bohaterek Cassandry Clare, Tessy i Clary, jest bardziej rozważna. Analizuje sytuacje i chociaż to trudne, stara się zachować zimną krew w niebezpiecznych sytuacjach. Na początku sądziłam, że rozszyfrowanie Emmy będzie proste - jednak zostałam mile zaskoczona. Dziewczyna nie jest otwartą księgą - jej charakter wbrew pozorom jest bardzo złożony, przez co Emma staje się bardziej realnym postacią. Zrobi wszystko by chronić bliskich, a jej czyny wielokrotnie to potwierdzają.
Bardzo polubiłam także Cristinę, czyli Nocną Łowczynię, która do Los Angeles przyjechała z Meksyku. To wspaniała przyjaciółka i przede wszystkim - bystra dziewczyna. Stara się być dla Emmy oparciem, chociaż sama cierpi z powodów wydarzeń, które miały miejsce w Meksyku. Wątek Cristiny bardzo przypadł mi do gustu i nie mogłam doczekać się momentu, w którym autorka zdradzi coś więcej na temat tego, co stało się w Meksyku.

"Kiedy nikt w twoim otoczeniu nie mówi prawdy, uczysz się sięgać wzrokiem głębiej niż powierzchnia rzeczywistości."

Nie mogłabym opublikować recenzji, nie wspominając o Julianie - który totalnie podbił moje serce. W "Darach Anioła" i "Diabelskich Maszynach" główni męscy bohaterowie byli kreowani na "niegrzecznych chłopców". Julian jest całkowitym przeciwieństwem Jace'a i Will'a. Chłopak musiał szybko dorosnąć by zająć się młodszym rodzeństwem. Nie narzeka, po prostu zaciska zęby i robi to, co do niego należy. To niezwykle opiekuńczy ale i wrażliwy chłopak - po raz kolejny żałuję, że nikt nie wynalazł jeszcze machiny, dzięki której wyciąganie z książek bohaterów, nareszcie byłoby możliwe!
W "Pani Nocy" czytelnik może przebierać w bohaterach, których w książce jest naprawdę sporo. Jednych miałam okazję poznać lepiej, inni wciąż stanowią dla mnie zagadkę. Przybliżanie każdego z nich zajęłoby mi naprawdę sporo czasu - ponieważ każdy z nich to unikalna i jedyna w swoim rodzaju postać.

"- Kapitan Ameryka to najprzystojniejszy z Avengersów - powiedziała Cristina. - Bez dwóch zdań. Ale mnie podoba się Hulk, chętnie uzdrowiłabym jego złamane serce.
- Jesteśmy Nefilim - zauważył z naciskiem Julian. - Nie powinniśmy w ogóle wiedzieć o Avengersach. A poza tym najprzystojniejszy jest Iron Man, to chyba oczywiste."

Niewielu autorów potrafi sprawić, bym czytając jedną stronę płakała ze śmiechu, a przewracając kolejną  - drżała ze strachu i z napięciem śledziła wydarzenia. Cassandra Clare sprawiła, że znalazłam się na emocjonalnym rollecoasterze. Z wielkim trudem przychodziło mi odłożenie "Pani Nocy" choćby na moment - nawet wtedy, kiedy akcja szczególnie nie pędziła. Uwielbiam to uczucie, kiedy podczas czytania pragnę by doba miała więcej godzin. Nie sądziłam, że aż tak wczuję się w historię stworzoną przez Cassandrę Clare.
Mam jednak wrażenie, że autorka trochę pogubiła się we własnej opowieści, a raczej w linii czasu - jest to szczególnie widoczne, kiedy chodzi o wiek bohaterów znanych z poprzednich książek Cassie.
Teraz trochę ponarzekam - a mam na myśli techniczne aspekty powieści. Pierwszą rzeczą było tłumaczenie - słowo "runy" w osobie męskiej dość raziło mnie w oczy, szczególnie przy zdaniach typu "Użyła runu Odwagi", a nie jak w poprzednich książkach "Użyła runy Odwagi". Może i czepiam się szczegółów jednak nic nie poradzę na to, że w pewnym stopniu przeszkadzało mi to w lekturze. Kolejną rzeczą jest wydanie książki - na półce prezentuje się bosko, ale jest dość trudna w.... obsłudze, jeśli mogę się tak określić. Bardzo nie lubię zagiętych grzbietów w książkach ( myślę, że wielu z Was rozumie mój ból =D ), a czytając "Panią Noc" musiałam się nieźle namęczyć by uniknąć tego koszmaru książkoholika.

"- Nikt nie jest idealny.
- Ale niektórzy ludzie są idealni dla siebie nawzajem."

Kac książkowy to pojęcie znane, raczej wszystkim miłośnikom książek. Cassandra Clare podarła moje serce na małe, krwawiące kawałeczki. Szok po przeczytaniu ostatniego zdania trwał jakieś dobre pół godziny, a całkowite pozbieranie się emocjonalnie jeszcze nie nastąpiło. Z jednej strony - to, że książka spowodowała tak wielkiego książkowego kaca, bardzo dobrze o niej świadczy, ale z drugiej - mam ochotę porządnie potrząsnąć autorką, za to co zrobiła głównym bohaterom. Nie wiem jak doczekam do kolejnego tomu - ale Wam naprawdę serdecznie polecam "Panią Noc". To naprawdę świetna i wciągająca opowieść, i warto się z nią zapoznać (jeśli oczywiście jesteście po lekturze "Darów Anioła" i "Diabelskich Maszyn", ponieważ w innym wypadku możecie sobie nieźle zaspoilerować pewne wydarzenia.)

Moja ocena to: 9/10

Znacie twórczość Cassandry Clare?
Mieliście okazję przeczytać jej najnowszą książkę?
Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach ;)
Zaczytanego!
Charlotte


Za wspaniałe przygody w świecie Nocnych Łowców, serdecznie dziękuję wydawnictwu MAG

16 komentarzy:

  1. Ach nie mogę się doczekać aż zacznę czytać tę książkę. Jednak czekam aż szum opadnie i będę mogła w spokoju czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po Twojej recenzji zostaje mi ją zapamiętać i przy wizycie w bibliotece OBOWIĄZKOWO o nią zapytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam nigdy książki Cassandry Clare, ale jakoś... mimo tego całego boomu na jej powieści, nie mam ochoty się za nie zabrać, czuję, że jestem już na nie odrobinę za stara :D Że mogłabym się wśród nich nie odnaleźć... :x

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja przeczytałam trylogię "Darów anioła" i niestety mnie nie porwała. Była w porządku, przyjemnie się ją czytało, ale nie przeżyłam jakichś silniejszych emocji... Dlatego raczej twórczość tej autorki omijam, szczególnie że ciągle siedzi w klimatach Nocnych Łowców, jakby skończyły się jej pomysły. Albo po prostu tak jej łatwiej zarabiać, nie musi się tak namęczyć...

    OdpowiedzUsuń
  5. ,,Pani noc" to niesamowita książka. Sądzę, że jest świetnym początkiem nowej serii. Julian jest uroczy. Autorka w końcu przełamała schemat i cudownie jej to wyszło. Póki co sądzę, że historia Emmy i rodziny Blackthornów jest najlepszą z twórczości pani Clare. Pozdrawiam :)
    http://zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. "Dary anioła" były w porządku, ale nie byłam tak zachwycona jak większość czytelników. Myślę, że "Panią Noc" sobie daruję. Pozdrawiam :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jako fanka pani Cassie nie mogę się doczekać aż będę mieć tę książkę w swoim posiadaniu. Mam nadzieję, że mi się spodoba, ponieważ na blogosferze zdania o "Pani nocy" są bardzo podzielone i troszkę się waham! :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/04/zwiadowcy-ziemia-skuta-lodem.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogę się doczekać, aż zacznę czytać tę książkę, ale mam przeczycie, że chyba najpierw powinnam skończyć serie Dary Anioła. Czytałam ją kiedyś do 3 części i teraz zaczynam od nowa, bo mało zapamiętałam. :D W najbliższym czasie szykuje się u mnie maratonik z całą serią Darów Anioła. Mam nadzieję że bardzo mi się spodobają i sięgnę po Panią Nocy :D
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam jeszcze tego tomu, chociaż leży u mnie na półce od dnia premiery... Brak czasu i te sprawy... Poza tym zgadzam się z tobą w 100% co do tej machiny, która wyciągałaby fikcyjnych bohaterów z książek - mój świat byłby wtedy piękniejszy *.*

    Pozdrawiam :)

    ksiazki-bez-tajemnic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Strasznie chciałam ją przeczytać, ba nawet mieć na własnej półce, ale później jakoś podekscytowanie opadło i już nie mam ochoty jej czytać. :C
    Nie wiem może kiedyś jeszcze zmienię zdanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna okładka i ciekawa fabuła. Jestem bardzo zaintrygowana Twoją tak pozytywną oceną, bo raczej spotykałam się z negatywnymi opiniami odnośnie tej książki, a szczególnie jej tłumaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cassandrę Clare bardzo lubię, dlatego "Pani Noc" to książka, którą koniecznie muszę mieć. Jestem ciekawa, co stworzyła tym razem ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi też się nie podoba sposób tłumaczenia, a czytanie np. użyłem runa parabatai było okropne. Jednak z wiekiem innych bohaterów się nie zgadzam, więc zaglądnij do mnie, ja to wszystko wyjaśniłam :) victoriapisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. W ogóle nie czytałam żadnej książki tej autorki mimo różnych opinii... Po prostu nie ciągnie mnie w tę stronę literatury. ;)
    Pozdrawiam,
    Chaotyczna A.

    P.S. Przepraszam za lekki "spam", ale zapraszam do wzięcia udziału w konkursie: http://chaosmysli.blogspot.com/2016/04/konkurs-wygraj-ksiazke-magorzaty.html Może skusisz się Ty, bądź Twoi czytelnicy. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta książka tak mnie do siebie ciągnie, to chyba za sprawą tej okładki :D Tylko jest jeden problem - nie czytałam w ogóle Darów Anioła i podejrzewam, że najpierw powinnam zapoznać się z nimi. Muszę zrobić to w takim razie jak najszybciej!

    Pozdrawiam ciepło, bookworm z http://ksiazkowoholizm.blogspot.com/ :>

    OdpowiedzUsuń
  16. "Dary Anioła" były dobre, "Diabelskie maszyny" świetne i ciekawi mnie, czy "Pani Noc" zasłuży na tytuł nieziemskiej ;) Na pewno sprawdzę ^^

    OdpowiedzUsuń

Drogi miłośniku książek!

Witam Cię na moim blogu :)
Skoro już tu jesteś - zaznacz swoją obecność komentarzem - może masz inne zdanie na temat recenzowanej przeze mnie książki, bądź po prostu chcesz się wypowiedzieć na dany temat, lub o coś zapytać?
Śmiało - nie gryzę ;)