13 czerwca 2017

164# Debaty, wypadek i słowa czyli "Początek wszystkiego" *Przedpremierowo*

Informacje:
Autor: Robyn Schneider
Oryginalny tytuł: The Beginning of Everything
Polski tytuł: Początek wszystkiego
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 320
Cena: 36,90 zł
Polska premiera: 14.06.2017









Czasami życie traci sens. Dni przelatują nam między palcami i wydaje się, że wypadliśmy z gry. Stajemy się biernymi obserwatorami - i wszystko jest obojętne. Ale wystarczy jeden moment. Iskra, która staje się nowym początkiem. 
Początkiem wszystkiego.

Ezra Faulkner wiódł idealne życie. Piękna dziewczyna, popularność i sukcesy w sporcie. A potem wszystko się skończyło - kiedy po pechowej imprezie, został potrącony przez samochód. Wypadek przekreślił jego sportową karierę, a chłopak odciął się od dawnego życia. Pewnego dnia, za namową starego przyjaciela, Toby'ego,  Ezra dołącza do kółka dyskusyjnego. Poznaje tam Cassidy - dziewczynę inną niż wszystkie. To spotkanie staje się nowym początkiem - dla obydwojga.

Nie będę ukrywać, że czekałam na premierę Początku wszystkiego. Już po przeczytaniu kilku pierwszych stron poczułam, że to może być naprawdę dobra historia. Nie chciałam oczekiwać wiele od tej książki, by się nie zawieść - ale prawda jest taka, że ostatnimi czasy marzyłam o ciekawej młodzieżówce, które pomoże mi wprowadzić się w wakacyjny nastrój. Akcja Początku wszystkiego nie ma miejsca latem, ale.... spełniła swoją rolę.

Robyn Schneider posługuje się bardzo przyjemnym piórem. Od pierwszych stron, wciągnęłam się w snutą przez nią opowieść. Akcja książki rozwija się w spokojnym, miarowym tempie, jednak nie mogłam narzekać na nudę. Kreowani przez autorkę bohaterowie i ich rozterki, dostarczali mi rozrywki i bez nagłych zwrotów akcji.

" - W sumie to nie wiem, co gorsze. - Cassidy się zamyśliła. - Kiedy ludzie śmieją się z nieśmiesznych rzeczy czy kiedy nie śmieją się z czegoś, co jest zabawne."

Z bohaterami mam jednak pewien problem - ponieważ mam wrażenie, że Robyn Schneider poszła na łatwiznę. Cassidy to niezwykła dziewczyna, jednak motyw tej nowej i wyjątkowej przewijał się już wielokrotnie. Tak jak inne bohaterki tego typu, Cassidy skrywa tajemnicę, która ma wpływ na jej relację z Ezrą.
Jeśli chodzi o chłopaka, to uważam, że to naprawdę świetny bohater. Polubiłam go od pierwszej strony i szybko wciągnęłam się w jego losy. Pozostałe postacie zostały potraktowne trochę po macoszemu - nowi znajomi Ezry stanowią co prawda barwną i niesamowitą grupę, ale pozostali to idealnie przerysowana, schematyczna do bólu amerykańska młodzież.

"Jeśli czas naprawdę leczy rany, to poziom szczęścia powinien być wymierny. Rysujesz oś X i oś Y, tendencja wzrostwa sybmolizuje zwiększenie szczęścia względem czasu, kreślisz krzywą i już wszystko jasne. Ale to bzdura, bo uczucia nie są obiektywnie mierzalne."

Początek wszystkiego zasługuje jednak na wysoką ocenę. Pomimo wad, historia Ezry i Cassidy podbiła moje serce. To młodzieżówka jakich szukam - inna niż pozostałe, wartościowa i wyzwalające emocje. Przez uśmiech do łez i nostalgii. Wielki plus dla autorki za zakończenie, które kompletnie mną wstrząsnęło - wielokrotnie pisałam, że pisanie końcówki historii to swego rodzaju sztuka. Zgrabne zamknięcie wątków w ciekawy i nieschematyczny sposób nie zawsze jest proste - ale Robyn Schneider spisała się na medal.

"Słowa mogą cię zdradzić, jeśli wybierzesz niewłaściwe, albo wyrazić mniej niż powinny, jeśli jest ich zbyt wiele."

 Miłość, przyjaźń i problemy splatają się w wartej poznania opowieści, idealnej na zbliżające się wakacje. Początek wszystkiego to warta uwagi, naprawdę dobra książka dla młodzieży - mam nadzieję, że spodoba się także Wam.

Moja ocena to: 9/10

Macie zamiar sięgnąć po Początek wszystkiego?
Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach <3
Zaczytanego!
Charlotte
P.S Wydawnictwo organizuje konkurs, w którym możecie wygracie jeden ze 100 egzemplarzy książki! Więcej informacji znajdziecie na fanpage'u Moondrive <3


Za możliwość przedpremierowej lektury, serdecznie dziękuję wydawnictwu Otwarte

8 komentarzy:

  1. Okładka jest cudowna i nie dziwię się, że podejrzewałaś, że akcja może rozgrywać się latem :D To ognisko, las i piękne niebo potrafią nastroić.
    Ja akurat za młodzieżówkami nie przepadam, chociaż kiedyś muszę po jakąś dla rozluźnienia sięgnąć. Może to będzie właśnie ta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się skusisz, mam nadzieję, że Ci się spodoba ;)

      Usuń
  2. Całkowicie się z Tobą zgadzam!
    Czasami jest tak, że kilka szczegółów lub zakończenie (tak jak w tym przypadku) chwycą mnie za serce lub dadzą do myślenia na tyle, bym pokochała daną książkę :D Początek Wszystkiego jest tego idealnym przykładem. Jedna z lepszych młodzieżówek jakie czytałam ^^

    Obsession With Books

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że mam ochotę. Teraz już 100%. Dla Ezry <3
    POCZYTAJ ZE MNĄ!

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym poznać. :0 Tak dużo się o niej mówi! *.*

    OdpowiedzUsuń

Drogi miłośniku książek!

Witam Cię na moim blogu :)
Skoro już tu jesteś - zaznacz swoją obecność komentarzem - może masz inne zdanie na temat recenzowanej przeze mnie książki, bądź po prostu chcesz się wypowiedzieć na dany temat, lub o coś zapytać?
Śmiało - nie gryzę ;)