11 września 2015

48# Smocze oko, wyprawa oraz zło we krwi czyli "Wyspa Potępionych"

Informajce :
Autor : Melissa De La Cruz
Oryginalny tytuł : Isle of the lost
Polski tytuł : Wyspa Potępionych
Wydawnictwo : Egmont
Ilość stron : 320
Cena : 29,99













Oszukiwali. Grabili i kłamali. Podążali po trupach do celu. Złaknieni zemsty szukali każdej możliwości by skrzywdzić drugą osobę. Przed laty zostali zesłani na Wyspę Potępionych. Teraz nadszedł czas ich Następców.



Przed dwudziestu laty, najgorsi z baśni zostali wypędzeni, a król Adam ( niegdyś Bestia) zjednoczył wszystkie magiczne krainy w Zjednoczone Królestwo Auradonu. Czarne charaktery pozbawione mocy, żyją pośród innych na wyspie w zapomnieniu, złaknieni zemsty. Kiedy okazuje się, że na Wyspę na chwilę przedostała się magia i uaktywniła Smocze Oko, dzieci największych złoczyńców ruszają by je odnaleźć. Tylko, czy oni też chcą być źli?

Odkąd usłyszałam o polskiej premierzy "Wyspy Potępionych" wręcz piszczałam z radości. Uwielbiam wszelkie motywy baśni w historiach i dlatego nie mogłam doczekać się aż ta powieść trafi do mojej biblioteczki. Zapewne niektórzy was kojarzą film Dinsey'a "Następcy", którego premiera miała miejsca pod koniec lipca, zaś u nas zostanie on wyemitowany 18 września. Miałam okazję obejrzeć film w oryginale i naprawdę mi się podobał. A jak było z książką?

Akcja "Wyspy Potępionych" ma miejsce przed rozpoczęciem filmu. Mal to córka okrutnej Diaboliny. Jej serce jest zepsute i czarne do cna. Z całego serca nienawidzi Evie, na której urodziny nie dostała zaproszenia, mimo, że o tym decydowała matka dziewczyny- Zła Królowa. Jay to syn Dżafara, czyli złego wezyra, zaś Carlos to syn Cruelli De Mon. Każdy z nich chce być powodem do dumy dla rodzica Chodź raz pragną usłyszeć pochwałę i zrobić coś tak okrutnego, że pobije to nawet występki ich krewnych.

"Kruk zatrzepotał skrzydłami i triumfalnie zakrakał. Zło znów zatriumfuje. Zło żyje..."

Potępione dzieci zakładają maski. Pod złem i zepsuciem, ukrywają się osoby, które po prostu chcą być kochane, mimo,że nigdy się do tego nie przyznają. Nigdy nie mogli poczuć się w domu kochanymi - a przecież każdy potrzebuje czasem odrobiny miłości.


Czytając tę powieść niesamowicie się uśmiałam, na co składy się genialne dialogi. Przewracając kolejne strony z coraz większym "bananem"  na twarzy wręcz nie mogłam się opanować! Zło na Wyspie jest bardzo przerysowane- podgniłe jabłka? Stary chleb i kawa? Stereotypy znane nam od lat, pod piórem Melissy Del La Cruz nabrały nowego wyglądu i znaczenia. Sam styl autorki naprawdę przypadł mi do gustu, ponieważ posługuje się lekkim piórem co sprawia, że przez jej powieśc wręcz się płynie.

"To była prawda i jak każda prawda miała potężną moc"

Przyznać się - kto 90% dzieciństwa spędził przy bajkach Disney'a? Kto bał się okrutnej Cruelli, przebiegłego Dżafara, straszliwej Diaboliny oraz paskudnej Złej Królowej? Ta czwórka to zdecydowanie jedne z najgorszych charakterów ze znanych nam bajek. Ludzie- kto chce zrobić ze szczeniaczków futra? Kto rzuca klątwe na malutkie dziecko, bo nie zostało się zaproszonym na chrzciny? Jakim złym trzeba być by truć dziewczynę tylko dlatego, że jest ładniejsza? Kto dla zyskania władzy posunie się tak daleko? W tej powieści możemy jednak na nich spojrzeć od innej strony - ja będąc małą dziewczynką w różowej sukience nie mogłam sobie wyobrazić, jak takie osoby mogłyby być rodzicami i było to dla mnie nie do pojęcia. Jednak wraz z powrotem popularności klasycznych historii, zaczęły pojawiać się ich nowe adaptacje i schematy, po które teraz sięgam z czystą przyjemnością, tak jak to było w przypadku "Wyspy"

Mal, Evie, Jay oraz Carlos ruszają w niebezpieczną wyprawę po Smocze Oko. Podczas podróży będą mogli nie tylko lepiej poznać siebie, ale także swoje dziedzictwo. W głębi serca wciąż zadają sobie pytanie, czy warto po nie sięgnąć - przecież byli wychowywani na kolejną generację złych. A gdyby mieli wybór? Co by wybrali? Tak naprawdę czytelnik nie wie co może się stać. Autorce jednak udało się mnie zaskoczyć, chociaż czasem akcja była dość przewidywalna. Z całej czwórki, w tej książce najbardziej do gustu przypadł mi Carlos. Gdybym mogła, mocno bym go przytuliła, a Cruellę zamknęła w jej garderobie na nieokreślony czas.

"Na co komu sałatki, wystarczą wredne gadki, wszak głodu nikt nie czuje, gdy gniew we krwi buzuje, a lepszy od słodkości wieczorny wybuch złości"

Ciekawym aspektem są także rozdziały, w których akcja skupia się na Benie- synu Bestii i Belli, który niedługo ma zostać koronowany. Mimo życia w świetnych warunkach, chłopak również walczy o dumę rodziców. Stara się poradzić z obowiązkami które zostaną, bądź już zostały złożone na jego barki. Cieszę się, że autorka wprowadziła taką wielowątkowość i  fabuła nie skupia się tylko na Potępionych.
Akcja nie pędzi, a czasem wręcz się wlecze, jednak mimo to, nie mogłam narzekać na brak wrażeń.

"Wyspa Potępionych" nie jest książką szczególnie odkrywczą ani arcydziełem literackim. To jednak pełna humoru, czasem przygodowa powieść, która zachęca do odkrywania własnego "ja" oraz pokazuje jak ważne jest być sobą, bez względu na wymagania innych. Jestem przekonana, że będę do niej powracać. 

Moja ocena to : 8.5/10

Czytaliście "Wyspę Potępionych"? Macie zamiar? Koniecznie dajcie mi znać poniżej!
Zaczytanego!
Charlotte

Za podróż do Auradonu serdecznie dziękuję wydawnictwu Egmont

53 komentarze:

  1. Trochę mi się skojarzyła z Once Upon a Time. To dlatego, że tam też spotykamy Diabolinę, Cruellę i innych złoczyńców. Lubię taką tematykę i jestem zainteresowana książką. Boję się tylko, że ta forma literatury pokaże mi, że jestem trochę za stara na tego typu powieści :P
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AAaaaa <3 Inna fanka OUAT <3 <3 KOCHAM CIĘ!
      *Przepraszam za ten wybuch miłości :P *

      Usuń
    2. Aaaaaaa!!!! OUAT wszędzie!!!! Uwielbiam Was obie!!!
      *musiałam się dołączyć* :D

      Usuń
    3. Fanów OUAT zawsze miło ugoszczę :3

      Usuń
  2. Jestem okropnie ciekawa tej książki. Już po opisie mogę śmiało powiedzieć, że pomysł mi się podoba ;)


    http://czytanienaszymzyciem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się sięgnąć :)

      Usuń
  3. Mam straszną ochotę na te książkę ale najpierw muszę się uporać z moim ogromnym stosem książek co nie jest łatwe bo ciągle kupuje nowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książkoholizm- uzależnienie którego nie warto leczyć <3

      Usuń
  4. Nie słyszałam o tej powieści, serio! Wielka szkoda, gdyż wydaje się być naprawdę interesująca. Szczególnie, że występują tam potomkowie czarnych bohaterów znanych z baśni czy ich disneyowskich adaptacji. ;) Chcę, chcę, bardzo chcę przeczytać "Wyspę potępionych"!
    Bo kocham czytać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze tej powieści (jak rak mogłam?)... wydaje mi się interesująca, więc nie wiem jak mogłam po nią nie sięgnąć przez wakacje

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że prędko nadrobisz tą zaległość :)

      Usuń
  6. Z książką chcę się zapoznać.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytalam tej książki ale slyszalam o niej same pozytywne opinie

    Zapraszam na bloga:
    http://wswiecieksiazeek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Och, dorwałaś się do "Wyspy potępionych", która interesuje mnie od chwili, w której została wydana! (Chociaż ta okładka jakaś fe jest, nie sądzisz?)
    Cieszę się, że tak bardzo ci się podobała, bo to znaczy, że mi pewnie też się spodoba, gdy w końcu dostanę ją w swoje łapki <3

    http://szept-stron.blogspot.com/2015/09/prawie-jak-gwiazda-rocka-czyli-ulotna.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wrażenia aż sobie linki popieprzyłam xD

      Books by Geek Girl

      Usuń
    2. Mi tam okładka się podoba :)

      Usuń
    3. Mnie też się czasem mylą linki :D

      Usuń
  9. Za każdym razem jak widzę gdzieś tą książkę lub jej recenzje lub cokolwiek związane z nią to mi serce pęka!! Potrzebuję jej! Ja nawet nie mogę czytać recenzji, bo siedzę i narzekam, że jeszcze nie mam tej książki!!

    RosePerdu Books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie trzymam kciuki byś szybko ją dorwała :)

      Usuń
  10. Po raz kolejny trafiam na recenzję tej książki i kolejny raz powiem, że bardzooo chcę przeczytać tę ksiażkę.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wkrótce Wyspa znajdzie się na Twojej półce :3
      A Twój blog znam i obserwuję :)

      Usuń
  11. Cześć! Nominowałam Cię do LBA u siebie na blogu http://alejaczytelnika.blogspot.com/2015/09/liebster-blog-award-13-14-i-15.html ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak, tak, koniecznie muszę mieć tę książkę! Wydaje się być idealną pozycją dla mnie ;)
    papierowe-strony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wkrótce książka znajdzie miejsce na Twojej półce :)

      Usuń
  13. Chcę ją przeczytać jak najszybciej! Słyszałam tyle pozytywnych opinii i bardzo ciągnie mnie do tej książki!
    http://zaczytan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie po nią sięgnę, wydaje się być naprawdę ciekawa. Co z tego, że 'dla dzieci'? :)

    bookocholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. ja też uwielbiam adaptacj klasycznych baśni, wszelkie przeróbki i wykorzystanie motywów- tak więc zachęcająco to brzmi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto sięgnąć po "Wyspę Potępionych" :)

      Usuń
  16. Z tą autorką spotkałam się jak na razie jedynie dwa razy i nie wspominam tego dobrze. Mimo to jestem ciekawa tej pozycji i może kiedyś po nią sięgnę.

    http://recenzandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam z kilkoma autorami. Jednak się przełamałam i wyszło mi to na dobre :)

      Usuń
  17. Mimo iż autorkę lubię, nie mam zamiaru czytać tej książki. Chyba że trafi mi się okazjonalnie - wtedy może się skuszę :)

    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam baśniowe motywy w książkach, jak i same baśnie. Naprawdę chętnie sięgnę po tę książkę, bo sam pomysł jest moim zdaniem świetny. I widzę, że nie tylko mi książka skojarzyła się z Once Upon a Time! Pozdrawiam! :)
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ Ci zazdroszczę lektury tej książki :) Muszę koniecznie dorwać w swoje ręce egzemplarz ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Imie - Diabolina <3 jak uroczo złowieszczo to brzmi. Bardzo bajkowo. Oczywiście obserwacja idzie i zapraszam również do siebie :)
    http://rozenksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam wolę oryginalnie- Maleficent <3
      Dziękuję <3

      Usuń
  21. Początkowo miałam nie sięgać po tą pozycję, ale twoja recenzja mnie zachęciła. Nie jestem zbyt wielką fanką tej autorki.
    W jakim wieku są bohaterowie książki? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :)
      Bohaterowie mają po 16 lat ;)

      Usuń
  22. Czy ja wiem... Słyszałam o tej książce dość dużo, ale jakoś mnie odrzuca. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem baaaaaaardzooo ciekawa tej powieści, szczególnie, że mam teraz fizia na punkcie serialu opartego na różnego rodzaju opowieściach :D A Ty, moja droga chyba dobrze wiesz o czym mówię... :* OUAT 4ever <3 <3

    http://moje-buki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wiem o czym mówisz <3 <3
      Nie mogę już doczekać się nowego sezonu *.*

      Usuń
    2. Ja też! Jeszcze tylko 2 tygodnie i wracamy do Storybrooke <3

      Usuń
    3. <3 Będę potrzebować Melisy na uspokojenie :D

      Usuń
  24. Już sam pomysł na tę historię niesamowicie mi się podoba. Chętnie sięgnę po tę książkę, to będzie wspaniała odskocznia. :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi miłośniku książek!

Witam Cię na moim blogu :)
Skoro już tu jesteś - zaznacz swoją obecność komentarzem - może masz inne zdanie na temat recenzowanej przeze mnie książki, bądź po prostu chcesz się wypowiedzieć na dany temat, lub o coś zapytać?
Śmiało - nie gryzę ;)