28 sierpnia 2016

125# Kolory, sztuka i kot czyli "Mango, nie mów nikomu"

Informacje:
Autor: Wendy Mass
Oryginalny tytuł: A Mango Shaped - Space
Polski tytuł: Mango, nie mów nikomu
Wydawnictwo: Feeria Young
Liczba stron: 264
Cena: 29,90 zł
Polska premiera: 15.06.2016











Trzask drzwi i niebieskie spirale. Cyfra dwa, zawsze jest w kolorze bladego różu - jak wata cukrowa. I mruczenie kota - w kolorze mango.

Mia ma trzynaście lat, kota o imieniu Mango oraz dziwną przypadłość. Dla niej każda litera czy cyfra ma kolor, tak samo jak dźwięki. Nie wiedząc, co się z nią dzieje, dziewczyna ukrywa wszystko w tajemnicy - aż do pewnego momentu...

"Mango, nie mów nikomu" to książka, po którą zdecydowałam się sięgnąć, dzięki rekomendacji Meg Cabot, na samej górze okładki. Z twórczością tej pisarki mam bardzo miłe wspomnienia, dlatego nie mogłam doczekać się lektury powieści Wendy Mass, którą Cabot określiła jako "wesołą i wzruszającą" - czyli idealną, na kończące się wakacje.

Zacznę od tego, że naprawdę lubię sięgać po książki, skierowane dla nieco młodszych czytelników. Są fajną odskocznią od historii pełnych zdrad, intryg i mrocznych tajemnic, po które lubię sięgać - a poza tym  jestem zdania, że tego typu lekkie historie, często kryją w sobie wiele wartości i należą do kategorii książek, które po prostu warto przeczytać. Dokładnie to mogę powiedzieć o książce Wendy Maas. "Mango, nie mów nikomu" nie jest wybitnie dobrą lekturą, ale naprawdę miło spędziłam czas z tą powieścią. Autorka posługuje się lekkim i ciekawym piórem, tworząc ze zwykłej rzeczywistości, coś niesamowitego - a wszystko za sprawą zdolności Mii. Historia rozgrywająca się na kartach tej powieści, zawiera wiele wartości i jestem pewna, że pozostanie w moim sercu na dłużej. Wbrew pozorom, ta dość cienka książka, nie zawsze jest wesoła - wywołuje w czytelniku różne emocje, zmuszając go do zastanowienia się nad pewnymi kwestiami. 

"Po drodze myślę o tym, jak wiele ukrywamy przed innymi ludźmi. Nawet przed najbliższymi przyjaciółmi."

Obecnie dość często mówi się o tym, że warto jest być w stu procentach sobą i niczego nie udawać. W teorii jest to łatwe, ale w praktyce - już nie do końca. Większość nastolatków boi się wyjścia ze skorupy - bo co powiedzą rówieśnicy, albo rodzice? Z podobnym problem mierzy się Mia - narratorka książki.Po tym jak odkryła, że nie wszyscy widzą świat tak jak ona, zaczęła traktować swoją przypadłość jak sekret - coś, co nie może ujrzeć światła dziennego. Boi się, że wszyscy zaczną traktować ją jak dziwadło i wytkać palcami. Mia to postać, którą z miejsca polubiłam. Chociaż dla mnie cyfry i litery nie mają swoich kolorów, to szybko się z nią utożsamiłam i z zainteresowaniem śledziłam jej perypetie. Wraz z rozwojem historii, Mia również przechodziła przemianę - w trakcie której, zaczęła odrobinę przeszkadzać mi swoim zachowaniem, jednak biorąc pod uwagę co działo się w jej życiu, nie mogę mieć o to do niej pretensji. Oprócz niej, w książce istotne są osoby z otoczenia dziewczyny. Jej rodzice, starsza siostra, młodszy brat oraz najlepsza przyjaciółka. Autorka w bardzo prawdziwy sposób pokazała, jaki wpływ na nasze życie mają relacje międzyludzkie - które często, wcale nie są łatwe.

"Czasami inność polega na tym, że widzi się więcej, niż dostrzegają wszyscy."

"Mango, nie mów nikomu" to wartościowa i wciągająca historia, która na pewno zostanie ze mną na dłużej. Jeżeli macie młodsze rodzeństwo i chcecie zachęcić je do czytania, śmiało podsuńcie im pod nos historię Mii - ale także, sięgnijcie po nią sami, nie ważne ile macie lat. Naprawdę warto.

Moja ocena to: 8/10

Znacie tę książkę?
Macie zamiar?
Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach ;)
Zaczytanego <3
Charlotte

Za książkę, serdecznie dziękuję księgarni internetowej Pan Tomasz

6 komentarzy:

  1. Niestety, mam starsze rodzeństwo i to sporo, a sama już młodzikiem nie jestem :)

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam już parę razy tę książkę na blogach, ale... no cóż, nie przemawia do mnie. Zdecydowanie bardziej ciągnie mnie do literatury ponad mój wiek, a nie poniżej niego. Chociaż, może kiedyś podsunę tę książkę mojej kuzynce - za kilka lat powinna być idealna dla niej. :)

    Pozdrawiam, Królowa Książek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jednak książka nie dla mnie, jakoś ostatnio nie przepadam za książkami dla młodszych czytelników, kiedy bohaterami są tak młode osoby, nawet jeśli tytuł zbiera tyle pochwał. ;/
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm... Być może się skuszę, choć nie jestem fanką takiej literatury. Ale widzę sporo dobrych recenzji, więc warto się przełamać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie, jakoś do mnie nie przemawia ta lektura. ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie, idealne zakończenie wakacji. :)
    Zapowiada się ciekawie, więc pewnie przeczytam niedługo

    OdpowiedzUsuń

Drogi miłośniku książek!

Witam Cię na moim blogu :)
Skoro już tu jesteś - zaznacz swoją obecność komentarzem - może masz inne zdanie na temat recenzowanej przeze mnie książki, bądź po prostu chcesz się wypowiedzieć na dany temat, lub o coś zapytać?
Śmiało - nie gryzę ;)