23 sierpnia 2016

124# Griszowie i światło kontra mrok czyli "Cień i kość"

Informacje:
Autor: Leigh Bardugo
Oryginalny tytuł: Shadow and Bone
Polski tytuł: Cień i kość
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Liczba stron: 380
Cena: 38,90 zł
Polska premiera: 19.06.2013











Siła. Ukryta i stłamszona, schowana przed całym światem. Co się stanie, kiedy zostanie uwolniona?

Ravka - niegdyś piękna i potężna, teraz rozdarta przez Fałdę Cienia - pasmo ciemności, w której mieszkają okrutne kreatury. Alina Starkov nigdy niczym się nie wyróżniała. Pewnego dnia pułk z którym podróżuje dziewczyna przez Fałdę Cienia, zostaje zaatakowany. W obliczu zagrożenia życia jej i swojego najlepszego przyjaciela Mal'a, Alina odkrywa w sobie moc, o której posiadaniu nawet nie śniła.. Oderwana od tego co znane, dziewczyna trafia na królewski dwór,by zacząć szkolić się na Griszę - członkinią elity magów, pod wodzą Darklinga... Czy w tym pełnym przepychu świecie jest miejsce na zaufanie?

O "Trylogii Grisza" słyszałam wiele dobrego. Lubię fantastykę, więc kiedy nadarzyła się okazja, postanowiłam dać szansę Leigh Bardugo i na własnej skórze przekonać się, czy wszystkie słowa pochwały które słyszałam na jej temat, są w moim odczuciu słuszne i jak mnie spodoba się wykreowany przez nią świat.

"-Nie jestem przyzwyczajona do tego, że ludzie chcą mnie zabić.
-Naprawdę? Ja już prawie nie zwracam na to uwagi."

Zacznę od tego, że autorka posługuje się naprawdę plastycznym językiem, dzięki któremu, książkę przeczytałam dość szybko,mimo wielu dziwnych nazw oraz wtrąceń w języku, podobnym do mongolskiego i rosyjskiego. Po książki fantastyczne sięgam na tyle długo, by niecodzienne nazewnictwo nie sprawiło mi większego problemu - jednak nie uważam, by z tym w "Cieniu i kości" nie poradziła sobie osoba, która dopiero rozpoczyna swoją przygodę z tym gatunkiem. Od początku książki, zostałam rzucona na głęboką wodę - ponieważ od pierwszych stron, coś się dzieje i nie pozwala odłożyć lektury. Leigh Bardugo posługuje się specyficznym piórem, do którego musiałam przywyknąć, jednak nie mogę napisać, by książkę czytało mi się ciężką - wręcz przeciwnie, byłam zaskoczona jak proste było "wsiąkniecie" w świat stworzony przez autorkę. 

Do głównej bohaterki mam nieco mieszane uczucia. Z jednej strony polubiłam Alinę i jej sposób bycia - ale z drugiej, często podejmowała ona nie do końca racjonalne decyzje i zdarzało się, że dość irytowała mnie swoim zachowaniem. Jeśli chodzi o inne charaktery, to z całego serca pokochałam Genię - jedyną prawdziwą przyjaciółkę Aliny na królewskim dworze, oraz tajemniczego Darklinga. Niestety muszę stwierdzić, że relacje między bohaterami są nieco sztampowe i autorka szczególnie się nie popisała. Liczyłam na coś trochę lepszego, ale mam nadzieję, że w kolejnych częściach będzie coraz lepiej.

"Problem z pragnieniem polega na tym, że przez nie jesteśmy słabi."

"Cień i kość" to książka, w której nie brakowało schematycznych wydarzeń, przez co miałam wrażenie, że nie czytam tej historii po raz pierwszy - jednak nie mogę odmówić tej powieści uroku i muszę stwierdzić, że mimo wszystko naprawdę dobrze się bawiłam podczas lektury. Chętnie sięgnę po kolejne części i przekonam się, czy Leigh Bardugo uda się mnie zaskoczyć.

Moja ocena to: 7/10

Znacie Trylogię Grisza?
Co sądzicie o twórczości Leigh Bardugo?
Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach <3
Zaczytanego!
Charlotte

Za książkę, serdecznie dziękuję wydawnictwu Papierowy Księżyc

6 komentarzy:

  1. Fantastyka to nie do końca mój świat. ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście uwielbiam tę trylogię :D. Bardugo ujęła mnie światem opartym na cywilizacji wschodu i postacią Darklinga, a Alina choć momentami dość irytująca ostatecznie wzbudziła moją sympatię :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej trylogii nie znam, ale z niecierpliwością czekam na "Szóstkę wron" tej autorki, więc mam nadzieję, że będzie to udane spotkanie z jej twórczością i wtedy wrócę też do Griszy. ;)
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam tej trylogii i na razie się nie skusze, ostatnio trzymam się raczej z dala od fantastyki, zagłębiłam się za to w kryminały :) pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wciąż się śmieję z "Fałdy Cienia" :D średnio mnie ta książka pociąga.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaintrygowałaś mnie swoją opinią. Koniecznie muszę sięgnąć po tę książkę!

    Pozdrawiam serdecznie!
    www.bookmoment.pl

    OdpowiedzUsuń

Drogi miłośniku książek!

Witam Cię na moim blogu :)
Skoro już tu jesteś - zaznacz swoją obecność komentarzem - może masz inne zdanie na temat recenzowanej przeze mnie książki, bądź po prostu chcesz się wypowiedzieć na dany temat, lub o coś zapytać?
Śmiało - nie gryzę ;)