31 maja 2015

17# Bank ciał, Starterzy i Enderzy czyli "Starter"

Informacje:
Autor : Lissa Price
Oryginalny tytuł : Starters
Polski tytuł : Starter
Wydawnictwo: Albatros
Ilość stron : 400
Cena : 34.90











 Wyobraźcie sobie siebie za kilkadziesiąt lat. Zmarszczki naznaczone wspomnieniami, siwe włosy zwisające smętnie koło twarzy. Trudności z chodzeniem i z podnoszeniem ciężarów.

Siadacie na starej kanapie i wspominacie młodość. Te gorsze i lepsze chwile. Szalone pomysły.. Ale równocześnie dochodzi do was, że te lata już nie wrócą. Uderzają w was niespełnione plany, ambicje i marzenia.. Ale jak tu je teraz spełniać, skoro podejście do telewizora to już cud?

Gdybyście mogli- wynajęlibyście cudze ciało, by znów poczuć się młodym?

Przyszłość. Po wojnie bakteriologicznej na świecie nie ma ludzi między 20 a 60 rokiem życia. Ludzkość podzieliła się na tych po 60 – Enderów, oraz przed 20- Starterów. Starterzy są biedni i zwykle żyją na ulicach, walcząc o jedzenie i o przetrwanie.

Nadzieją dla nich jest Prime Destinations – firma która wynajmuje ciała Starterów Enderom. Po trzech transferach, Starterzy są wysoce nagradzani i otrzymują szanse na normalne życie.

Główną bohaterką jest Callie. Po stracie rodziców, razem z przyjacielem Michaelem oraz młodszym bratem Tylerem stara się przeżyć. Nie jest to jednak proste. Tyler ma bowiem chorobę płuc, i nieodpowiednie warunki mogą pomóc w rozwijaniu się choroby. Callie podejmuje ryzykowną decyzję- decyduje się na wynajęcie ciała.

Jednak przy kolejnym transferze coś idzie nie tak. Dziewczyna musi to ukrywać by przeżyć.

Książka Lissy Price na początku mnie do siebie zniechęcała. Za bardzo mi się kojarzyła z innymi książkowymi pozycjami dla młodzieży. Przyszłość, walki, dziewczyna walcząca z systemem… Jednak przechodząc w Biedronce koło stoiska z książkami, zobaczyłam tę piękną okładkę, a książka była przeceniona więc jak mogłam jej nie kupić?

Kiedy wracałam samochodem do domu, naszły mnie wątpliwości. A jeśli to będzie dno? Pomyliłam się.  Od tej książki nie da się oderwać.

Pokochałam historię Callie. Od razu wpadłam w wir akcji. Ze wszystkiego, najbardziej podobał mi się pomysł z wynajmowaniem ciał i firmą Prime Destinations. Bank ciał? O tym jeszcze nie słyszałam. Czytając książkę Lissy Price, możemy się nieustannie zastanawiać – czy to jest możliwe w przyszłości? Przecież już teraz naukowcy wykonują próby klonowania. Więc jak może rozwinąć się technologia za x lat?

Z główną bohaterką bardzo się zżyłam. Mimo, że czasem jej zachowanie było przewidywalne bądź wydawało się głupie, to ją najbardziej polubiłam. Jej celem jest stworzenie bratu bezpiecznego miejsca w nowej rzeczywistości. Skończyły się czasy plotkowania i wyjadania kremu czekoladowego prosto ze słoika- nowa rzeczywistość jest okrutna a Callie  musiała szybko dorosnąć by być w stanie zająć się młodszym , chorowitym bratem. Jej decyzja o wynajęciu ciała mi zaimponowała. Według mnie było to odważny czyn, i nie jestem pewna ile osób nie miejscu Callie zgodziłoby się na coś takiego.

Między wierszami i akcją, odkryłam morał- nie wiem czy to tylko moja wyobraźnia, czy właśnie to autorka miała na myśli. Wpadło mi to do głowy niedawno, kiedy podczas lekcji polskiego poruszaliśmy temat Frankensteina, i idealnie wpasowało mi się to w klimat „Startera”. Gdzie sięga granice nauki i rozwoju technologii? Gdzie zamiast czegoś genialnego i poprawiającego komfort życia, pojawia się coś krzywdzącego i niemoralnego?

Na okładce jest napisane, że to książka idealna dla fanów Igrzysk Śmierci- zarówno książek jak i ekranizacji. Ostatnio modne jest, że na okładkach książkowych premier, książki te porównywane są do innych powieści które odniosły globalny sukces. Moje pytanie brzmi- po co? Rozumiem, książkę trzeba wypromować, jednak ja wychodzę z założenia, że dobra historia obroni się sama, i nie trzeba jej porównywać do światowych hitów, bo kto wie- może wyjść to na złe.

„Starter” to naprawdę wspaniała książka- a jakie zakończenie! Kiedy wydaje się, że wszystko będzie już dobrze, dzieje się coś co wbija czytelnika w fotel- albo w materac, albo w wannę- zależy kto, gdzie czyta.
Nie mogę się doczekać, kiedy w Polsce zostanie wydana kontynuacja czyli „Ender”. A kto wie? Może się pokuszę i przeczytam to w oryginale?

Książkę oceniam na: 9/10

A wy? Czytaliście książkę Lissy Price? A może macie zamiar? Dajcie mi znać w komentarzach :)

Zaczytanego <3
Charlotte Andell

7 komentarzy:

  1. Tak, ja mam zamiar przeczytać, ale co zamierzam ją zamówić to oczywiście na jej miejsce zamawiam kilka innych, tańszych, na które również miałam ochotę :P

    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie? Mam zamiar niedługo kupić parę książek i szukam inspiracji :)

      Usuń
  2. Od dawna mam ochotę na tę książkę!

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle osób już sięgnęło po tę książkę i zdecydowanie ją poleca. Ja wciąż mam na nią ochotę, lecz nie mogę jej dorwać. Bardzo intryguje mnie historia. Starterzy, Enderzy... Brzmi ciekawie.

    Swoją drogą: na okładce jest napisane, a nie pisze. ;) Jak to mówiła moja polonistka: pisze dziecko. Gdzieś tam jest napisane.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow cudowna recenzja koniecznie muszę przeczytać tę książkę <3
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna recenzja. Też czytałam tę książkę i moje zdanie jest tutaj: http://ksiazkowypotwor.blogspot.com/2015/05/recenzja-starter-lissa-price.html

    OdpowiedzUsuń

Drogi miłośniku książek!

Witam Cię na moim blogu :)
Skoro już tu jesteś - zaznacz swoją obecność komentarzem - może masz inne zdanie na temat recenzowanej przeze mnie książki, bądź po prostu chcesz się wypowiedzieć na dany temat, lub o coś zapytać?
Śmiało - nie gryzę ;)