25 sierpnia 2015

43# Sztuka, kłótnie i podziały czyli "Oddam Ci słońce"

Informacje :
Autor : Jandy Nelson
Oryginalny tytuł : I'll give you the sun
Polski tytuł : Oddam Ci słońce
Wydawnictwo : Otwarte
Ilość stron : 400
Cena : 36,90













Czym jest recenzja? Tekst w którym wyrażamy swoje zdanie o książce, filmie, artyście? Czy recenzja może być…opowiadaniem? Postanowiłam podjąć to wyzwanie.

Do pokoju Noelle, przez lekko zakurzone okna sączyło się światło.  Kobieta siedziała na stołku przed sztalugą i białą farbą malowała gwiazdy na ciemnym płótnie. Odgarnęła niesforne pasmo włosów opadające na twarz i na chwilę odłożyła pędzel by przyjrzeć się obrazowi. Na jednej połowie znajdowało się słońce – jego ogniście pomarańczowe promyki na końcach zwijały się w esy-floresy. Teraz musiała dokończyć drugą część – na której mają być księżyc i gwiazdy. 
- Co tam porabiasz siostrzyczko?- usłyszała pytanie swojego brata, który właśnie dziarskim krokiem wszedł do pomieszczenia. Kobieta wymownie spojrzała na obraz, oraz roboczą szarą sukienkę poplamioną farbą. 
- A jak myślisz? – spytała ironicznie, chwytając i celując pędzlem w Jordana. Mężczyzna podszedł bliżej i zza ramienia kobiety przyjrzał się obrazowi.
- No nieźle- rzekł z podziwem. Nagle jego wzrok przykuła sfatygowana książka, leżąca nieopodal na stoliku.
- A co tam masz? – spytał i w sekundę pokonując odległość, wziął ją do ręki. Kobieta przewróciła oczami i wróciła do malowania.
- To książka którą kupiłam kiedy byłam nastolatką. Postanowiłam do niej wrócić – odrzekła starannie malując gwiazdę. 
- „Oddam Ci słońce” – przeczytał Jordan.
- Gratulacje braciszku. Nigdy nie wykazywałeś, że umiesz czytać – zaśmiała się kobieta, ignorując piorunujące spojrzenie brata.
- O czym to? – zapytał , opierając się o stół.
- Opowiada o pewnym rodzeństwie. Noah jest wrażliwy i skryty, a Jude buntownicza i pełna energii. Popełnili wiele błędów, których żałują. – odparła cicho.
- A czyli są skłóceni? Tak jak ty i ja w dzieciństwie? – rzucił pytająco mężczyzna z uwagą oglądając okładkę.
- Oni nie kłócą się o czekoladę.  Ich konflikt jest dużo głębszy i bardziej złożony- odrzekła Noelle. Jordan podszedł bliżej, przeglądając książkę. 
- O co chodzi z tym podziałem rozdziałów? Nagle się cofają w czasie? – zapytał.
- Nie! Poznajemy historię naprzemiennie. Kiedy mają trzynaście lat, z perspektywy Noaha, oraz trzy lata później z punktu widzenia Jude. Dzięki temu mamy lepszy odbiór całego konfliktu i sytuacji – wyjaśniła kobieta. Jordan skinął głową i usiadł koło siostry.
- Czyli opowiada o ich konflikcie? Tak ogółem? 
- Nie tylko o tym. To wielopłaszczyznowa historia w której łatwo się zatracić. Opowiada o sztuce, pasji, akceptowaniu własnego ja. Porusza problemy homoseksualizmu, spięć między rodziną. To naprawdę specyficzna ale i wyjątkowa opowieść- Noelle wzruszyła ramionami, kończąc wypowiedź. Jordan przez chwilę wpatrywał się w obraz siostry, po czym znowu się odezwał.
- A styl? Autorka pisze dobrze? – Noelle przygryzła wargę, zastanawiając się nad odpowiedzią. 
- Pamiętasz tego artystę, o którym Ci opowiadałam? 
- Chodzi o tego super- przystojniaka który stworzył krajobraz za pomocą kolorowych pinezek? – zapytał z uśmiechem. Noelle lekko trąciła go w ramię.
- Nie mówię o tobie geniuszu. Chodzi mi o tego malarza, na którego wystawie byłam parę tygodni temu w Amsterdamie. Namalował on ogromny obraz, a następnie pociął go na kawałki. Każdą salę zdobił jeden kawałek. Szło się za strzałkami i oglądało kolejne fragmenty, aż na końcu można było podziwiać pełnowymiarowe zdjęcie, jeszcze nie pociętego płótna- opowiadała kobieta.
- Co chcesz przez to powiedzieć? -  zapytał skonfundowany Jared, odgarniając jasne włosy z czoła.
- Powieść Jandy Nelson jest właśnie takim obrazem. Kolejne rozdziały są kawałkami, a na końcu czeka cały obraz.  Nie można się oderwać od tej lektury. Przechodzi się z jednego pomieszczenia do drugiego, poznaje nowe fakty i tajemnice dotyczące rodzeństwa by na końcu zachwycić się całokształtem. Ta książka to nie tylko kilkaset zapisanych kartek. To wspaniale skonstruowana powieść, która nie została napisana. Została namalowana słowami.  – wytłumaczyła kobieta.
- Wow. Ale poetycko powiedziane sis. A co ci się nie podobało? – odparł mierzwiąc siostrze włosy. Noelle rzuciła mu mordercze spojrzenie.
- A skąd pomysł, że coś mi się nie podobało?- zapytała składając ręce na klatce piersiowej i patrząc wymownie na Jareda.
- Znam cię. Tobie zawsze coś się nie spodoba- odpowiedział mężczyzna 
- Rozdziały były za długie. No i Noah mnie czasem denerwował. Pamiętasz jak mówiłam, że jest wrażliwy? Wydaje mi się aż przewrażliwiony. Pozostał jeszcze aspekt wulgaryzmów. Znasz Johna Greena?
- Nie. Nie znam jednego z najbardziej znanych pisarzy dla młodzieży- odparł ociekającym sarkazmem głosem.
- Jeśli czytałeś „Szukając Alaski” w co wątpię, bo nie lubisz czytać, to mniej więcej takie zwroty jak tam, są zawarte w powieści Nelson. Tak jak u pana „Zielonego” mi to nie przeszkadzało, to tutaj..
- Nie pasowało ci to? – dokończył Jordan a kobieta skinęła głową.  Mężczyzna obrócił książkę w dłoniach.
- Jest pięknie wydana- szepnął wpatrując się w podobizny bohaterów.
- Tak! Idealnie odzwierciedla charakter powieści. Widzisz to tło? Jak namalowane. Mogę się gapić godzinami – westchnęła rozmarzona Noelle. Jordan zerknął na obraz, a potem znowu na książkę.
- To ona dała ci inspirację do tego obrazu, co nie?- zapytał.
- Tak. Zachęciła mnie także do myślenia i głębszych refleksji. Kiedy już raz się ją przeczyta, cały czas później kołacze się gdzieś w głowie – odparła 
Mężczyzna wyjął z książki zapisaną kartkę.
- „Kiedy spotykasz pokrewną duszę, to tak jakbyś wszedł do domu, w którym już kiedyś byłeś - rozpoznajesz meble, obrazy na ścianach, książki na półkach, zawartość szuflad: znalazłbyś tam drogę nawet po ciemku.”  - przeczytał Jared, a kobieta odebrała mu książkę i z powrotem włożyła tam kartkę.
- Lubię po skończeniu lektury, zapisywać cytaty na kartce, a potem wkładać ją do środka. Tą zapisałam zaraz po przeczytaniu. – wyjaśniła, a Jared’owi zaświtało w głowie.
- To było wtedy kiedy darłaś się na mnie, bo podmieniłem ci wszystkie długopisy na niepiszące? – parsknął śmiechem.
- Tak wtedy- roześmiała się Noelle. Jared wstał, wziął od siostry książkę i położył ją na stoliku.
- Idę coś zjeść.  Powodzenia z obrazem. A właśnie, na ile byś oceniła „Oddam Ci słońce”? – rzekł machając do Noelle. 
- 8/10 . Nie chcesz przeczytać? – zapytała kobieta, nie odrywając wzroku od obrazu.
- Raczej nie. Książki to nie moja bajka – odparł i wyszedł z pomieszczenia.

                                                                            ***
Noelle wparowała do pokoju brata. 
- Jared widziałeś gdzieś..- zamilkła, bo spostrzegła, że brat śpi. Na jego brzuchu, leżało „Oddam Ci słońce”. Kobieta po cichu podeszła i wzięła książkę. Kiedy wyszła z pokoju, wypadła z niej kartka.
- "A jeśli był taki czas, że ja też szłam przez piekło, ale nie miałam odwagi, żeby iść dalej? Więc po prostu się zatrzymałam. Wcisnęłam pauzę. A jeśli wciąż jestem na tej pauzie?" – Noelle rozpoznała cytat z książki.
- Nie lubisz czytać co? – mruknęła pod nosem delikatnie się uśmiechając, i poszła dokończyć obraz.


Podobała wam się taka forma recenzji? Czytaliście powieść Jandy Nelson? Macie zamiar? Koniecznie dajcie mi znać :)
Zaczytanego!
Charlotte

                                           Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Otwarte



48 komentarzy:

  1. Początkowo byłam do niej sceptycznie nastawiona, ale Twoja recenzja mnie przekonała :) Z chęcią przeczytam "Oddam Ci słońce" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Ale super forma recenzji :D
    Aż mnie zatkało....nawet nie wiem co napisać :D
    A książkę zamierzam przeczytać niedługo :)
    Pozdrawiam
    www.biblioteczkapati.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaka świetna forma recenzji! A przede wszystkim oryginalna, bo wcześniej nigdy się z taką nie spotkałam.
    Co do książki, mam na nią ochotę, odkąd tylko się o niej dowiedziałam. Nie mogę się doczekać, aż znajdzie się na mojej półce ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana ta forma jest GENIALNA! Po prostu Wow, aż nie wiem, co powiedzieć, a to raczej mi się nie zdarza ;). Oddam ci słońce leży na mojej półce i czeka na swoją kolej :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mi się miło zrobiło <3 Po Oddam Ci słońce koniecznie sięgnij!

      Usuń
  5. Genialna recenzja! Czytało się wspaniale! To po prostu coś z czym się jeszcze nigdy nie spotkałam. :) Skoro Jordan się przekonał to czytania Oddam Ci słońce to ja chyba też ;). Pozdrawiam! :)

    http://zaczytan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro Jordan się przekonał, Ty też musisz sięgnąć <3

      Usuń
  6. Ależ interesująca forma recenzji! :) Przeczytałam "Oddam ci słońce" i bardzo przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie się cieszę, że Ci się spodobało :*

      Usuń
  7. Ciekawy pomysł na recenzję, aczkolwiek mi nie przypadł on do gustu.
    Książki nie czytałam, ale mam na nią ogromną ochotę.
    Bo kocham czytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wkrótce uda Ci się sięgnąć :)

      Usuń
  8. Nie czytałam, ale mam zamiar.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Chodzi mi po głowie ta książka, ale na tą chwilę chyba prędzej mi do przeczytania "Fangirl" niż do "Oddam Ci słońce". Pozdrawiam!

    porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz czytam recenzję w takiej formie. Super!
    Tak w ogóle, w zdaniu "Kiedy byłam nastolatkom" jest błąd - powinno być "nastolatką". :)

    http://recenzandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę, że Ci się podoba :)
      Masz rację! Pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
  11. Karolina jak zawsze zaskakuje oryginalnością :D Gratuluję pomysłu i świetnego wykonania! ^^

    Pozdrawiam,
    isabelczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna forma recenzji, nigdy jeszcze się z taką nie spotkałam. Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś. Czytałam z wielką przyjemnością ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaka cudowna recenzja! Jeszcze nigdy takiej nie czytałam :-)
    Nie tylko forma mnie zachwyca, ale również ukazanie najciekawszych faktów z książki. Dotychczas nie miałam pojęcia o co w niej chodzi, opis niewiele mi mówił, ale teraz jestem skłonna zaryzykować i ją kupić. Ostatnio temat rodzeństwa/rodziny bardzo mnie intryguje, a wszystko za sprawą Joyce Maynard i jej pięknej książki "Gdyby nie ona". Swoją drogą polecam :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci ślicznie <3 Zaryzkuj - "bez ryzyka nie ma zabawy" <3
      A za polecnie dziękuję - już ją wyszukuję na "Lubimy Czytać " :*

      Usuń
  14. Masz błąd w zapisach dialogów, nie powinny być dywizy, ale pauzy/półpauzy :) I wkrada się czasem spacja przed przecinkiem, a czasem nie ma jej przed dywizem :) "- Znam Cię. Tobie" nie stosuje się wielkich liter w dialogach, to nie list :>
    Ale ogólnie bardzo fajny pomysł, a sama książka mnie niezwykle interesuje, chętnie do niej sięgnę, bo jej treść wydaje się być urzekająca :)
    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż- może blogger to jakoś dziwnie, zmienił bo tekst pisałam w wordzie, i dawałam pauzy a nie dywizy :) Co do dużych liter- w podstawówce nauczycielka od polskiego strasznie na to zwracała uwagę, więc mam to wpojone - w wielu książkach spotkałam się też z takim zapisem - masz jednak rację i dziękuję, że zwróciłaś na to uwagę :* Dzięki temu wiem, że przeczytałaś moje wypociny =D

      Usuń
  15. Chyba najlepsza recenzja jaką dotychczas czytałam. Po prostu genialna! Chciałabym byś od teraz pisała recenzje w formie opowiadania.
    Pozdrawiam ♥
    pozeraczka-ksiazkow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak mi teraz miło! Od czasu do czasu taka recenzja może się pojawić- jednak na razie zostanę przy zwyczajnejformie <3
      Pozdrawiam <3 <3

      Usuń
  16. Ciekawa forma :)
    Mam wielką ochotę na tę książkę! Myślę jednak, czy nie przeszkadzałoby mi to przeskakiwanie w czasie... W każdym bądź razie chętnie się o tym przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie czytałam (jeszcze!) ale po twojej recenzji nie mogłabym sobie odpuścić takiej książki! Muszę ją mieć!

    www.maialis.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie do tego podeszłaś ;) A sama ksiażka jest perełką wśród literatury młodziezowej. Mądra, wciągająca i z przesłaniem, oby takich więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam nadzieję, że na rynku wydawniczyn wkrótce będzie się "roić" od takich perełek <3

      Usuń
  19. Na tę książkę zwróciłam uwagę wczoraj, bo bardzo spodobał mi się z niej cytat na lubimyczytać. Na pewno do niej zajrzę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Już wcześniej natknęłam się na recenzję tej książki i jakoś nie zwróciła mojej uwagi? Natomiast tutaj... może to i głupie, bo mogę się rozczarować, ale już sama forma jaką wybrałaś sprawia, że mam poczucie: "Aaa, chcę!". Mniej więcej ;) Bo jednak COŚ musi w tym być, skoro akurat przy tej książce sięgnęłaś po opowiadanie? Które swoją drogą jest naprawdę bardzo dobrze napisane i samo w sobie świetnie się czyta :)


    http://gulinka-patrzy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa <3 Jak mi miło- naprawdę! Koniecznie sięgnij :)

      Usuń
  21. Pięknie Ci to wyszło, może pomyśl o własnej książce ??? Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* O książce myślę - mam parę pomysłów i powoli zaczynam układac wszystko w głowie :*

      Usuń
  22. Świetna recenzja! Od jakiegoś czasu mam ochotę przeczytać "Oddam Ci słońce", a dzięki Tobie w końcu się przekonałam. Teraz wystarczy tylko zebrać odpowiednie fundusze i wyruszyć do księgarni.
    Pozdrawiam! :D

    The Bookhood by Mary Palmer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się ciesze, że Cię przekonałam <3

      Usuń
  23. Bardzo fajna recenzja. O książce słyszałam, a w Empiku okładka skradła moje serce <3 Od dawna pozycja jest na mojej liście "must read", a Twoja recenzja sprawiła, że jeszcze bardziej chcę ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę <3 Okładka jest piękna *.*

      Usuń
  24. Jak bardzo od samego początku kusi mnie ta książka. Następna do Wishlisty. Niedługo cyfr mi zabraknie. :)
    Pozdrawiam serdecznie

    www.kaniafrania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowna recenzja- bardzo pomysłowa i poruszająca. :) Koniecznie muszę przeczytać powieść pani Nelson! :)
    Pozdrawiam,
    Nada

    OdpowiedzUsuń

Drogi miłośniku książek!

Witam Cię na moim blogu :)
Skoro już tu jesteś - zaznacz swoją obecność komentarzem - może masz inne zdanie na temat recenzowanej przeze mnie książki, bądź po prostu chcesz się wypowiedzieć na dany temat, lub o coś zapytać?
Śmiało - nie gryzę ;)