29 września 2016

Jeśli chcesz pokonać potwora, musisz się nim stać






















Nie możesz się poddać ani okazywać strachu. Musisz wytrzymać do końca - ponieważ nie robisz tego tylko dla siebie. Stań do walki. Ku chwale ludzkości.

Pewnego dnia na ziemi, pojawiły się tytany. Ogromne bestie, które pożerają ludzi by zaspokoić swoją rządzę mordu. Ludzkość nie była w stanie sobie z nimi poradzić - ocalali, skryli się za trzema murami - Marią, Siną i Rosą. Eren żyje w dzielnicy, przylegającej do muru Maria - Shiganshiną. Pewnego dnia, spokój zostaje zakłócony - za murem Shiganshiny pojawia się kolos, który robi w nim wyrwę, wpuszczając do dzielnicy, spragnione krwi tytany...

Przyznam, że nigdy nie miałam zamiaru oglądać jakiegokolwiek anime - wystarczyło mi, że w będąc w podstawówce namiętnie oglądałam "Czarodziejkę z księżyca" i nie czułam większej potrzeby, by znaleźć sobie kolejne anime. Podczas rozmowy z moją koleżanką z klasy, padł tytuł "Shingeki no kyojin" - znajoma była zachwycona tym anime i przekonała mnie do tego, bym spróbowała obejrzeć chociaż jeden odcinek - stwierdziłam, że nic mi nie zaszkodzi. I kompletnie przepadłam.

Zacznę od tego, że ilość emocji które odczuwałam podczas oglądania, jest niewiarygodna. To jedna z tych historii, w które człowiek wczuwa się całym sobą i nie jest w stanie nie przeżywać tego, co dzieje się na ekranie - a musicie mi uwierzyć, że to anime jest pełne zwrotów akcji. W każdej chwili ktoś może zostać pożarty przez tytana - nie mówiąc o tym, że widz nigdy nie wie, który bohater jest godny zaufania - a który wbije nóż w plecy przyjaciołom.



Zdecydowanie największym plusem "Shingeki no kyojin" są bohaterowie. Wyraziści i wielowymiarowi. Wszystkich cechuje jedno - niezwykła prawdziwość, to, jak popełniają błędy i nas zawodzą - sprawia to, że są nam bardziej bliscy i po pewnym czasie przestajemy ich traktować jako animację na ekranie, a dostrzegamy w nich postacie z krwi i kości. Z początku nie byłam przekonana do ich kreacji - większość osób wydawała mi się.. narwana? Jednak z każdym kolejnym odcinkiem, coraz bardziej wciągałam się w ich losy i serce mi się krajało, kiedy musiałam przerwać oglądanie, z jakiegokolwiek powodu.
W zamyśle głównych bohaterów jest trójka - Eren, jego przybrana siostra Mikasa oraz ich przyjaciel Armin. Eren to zdeterminowany i odważny chłopak. Nie boi się oddać życia za przyjaciół i w obronie sprawy, jaką jest zabicie tytanów. Mikasa to utalentowany żołnierz - spokojna i skryta, potrafiąca na chłodno analizować sytuację. Armin to urodzony strateg i wielokrotnie udowadnia, że siła mózgu potrafi dorównać umiejętnością bojowym.W praktyce - w anime pokazane są losy wielu postaci - każdy jest inny, ma inne priorytety - obserwujemy zmianę poszczególnych postaci i ich rozwój. Do moich ulubieńców zdecydowanie należy Levi - młodszy kapral oddziału Zwiadowców. Błyskotliwy, nieco ponury - ale piekielnie utalentowany w zabijaniu tytanów.

Sam wątek tytanów, również jest bardzo ciekawy - nie wiadomo skąd się wzięły, jak ciągle powstają oraz dlaczego atakują ludzi, skoro mogą przeżyć bez ich jedzenia. Tytany stanowią zagadkę - którą bohaterowie anime starają się rozwikłać i raz na zawsze położyć kres rządom potworów.

"Shingeki no kyojin" to fantastyczne anime, opowiadające o pragnieniu wyrwaniu się z klatki, lojalności i przyjaźni. Polecam je każdemu i już nie mogę doczekać się kolejnego sezonu - który niestety pojawi się dopiero w kwietniu. To historia, którą warto poznać <3

Znacie to anime?
Macie zamiar je poznać?
Jeśli oglądacie jakieś inne fajne anime, koniecznie dajcie mi znać <3
Zaczytanego
Charlotte

9 komentarzy:

  1. Nie spodziewałam się, że zobaczę coś o anime u Ciebie :D Ja jestem stosunkowo nowa w tym świecie, nieco lepiej jeśli chodzi o mangi. Shingeki no kyojin nie oglądałam, ale mam za sobą pierwszy tom komiksu i jedzie do mnie następny :) Jestem ciekawa co będzie dalej, bo zakończyło się w takim momencie^^ Jeszcze nie zdecydowałam jak zapoznam się z tą serią - czy zabiorę się za anime, czy może będę zbierać kolejne tomy mang (portfel wolałby to pierwsze :D). A może i to i to :) Fajne anime? Hmm... ja zaczynałam od Kaichou wa-maid Sama!, ale to takie typowe romansidło dla dziewczyn. Wszystko zależy od gustu :) Moim ulubionym anime jest Kamisama Hejimemashita <3
    Pozdrawiam,
    http://lekturia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz jak potrafię zaskoczyć :D Chętnie zobaczę to anime ❤

      Usuń
  2. Zawsze się cieszę, jak na książkowym blogu trafię na wpis o anime. ^^
    Z początku jakoś nie byłam przekonana do Shingeki no Kyojin, ale ostatecznie postanowiłam zaryzykować i przepadłam. A najgorsze (w pewnym sensie) było to, że zaczęłam, kiedy anime wciąż trwało - jakoś po połowie skończyły mi się odcinki i musiałam czekać aż ukażą się kolejne. Już nie mogę się doczekać kontynuacji. ;D
    A jeśli chodzi o inne ciekawe anime, bardzo polecam Fullmetal Alchemist: Brotherhood, to zdecydowanie moja ulubiona seria (mogłabym zasypać Cię jeszcze całą masą innych tytułów, ale na razie ograniczę się do tego jednego).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się cieszę,że natrafiłam na to anime teraz - jakbym miała czekać na nowe odcinki tak w połowie sezonu ;_: Chętnie zerknę na to anime ❤

      Usuń
  3. No więc tak, po usłyszeniu wszystkich ochów i achów nad tym anime doszłam do wniosku, że sięgnę bo czemu nie? Jednak po dwóch odcinkach napotkałam opór z mojej strony, bo spodziewałam się czegoś co wciągnie mnie od pierwszego zdania, odcinka, akcji, a ja niestety ale zaczęłam się nudzić... Nie mówię, że już nigdy do niego nie wrócę, ale na razie sobie odpuszczę :D Jednak cieszę się, że Ci się spodobało, bo pewnie odczuwasz to samo co ja przy Fullmetal Alchemist haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj tej produkcji szansę! Z każdym odcinkiem będzie coraz bardziej ciekawie ❤

      Usuń
  4. Oglądałam, polubiłam, ale... Nie uważam SnK za świetną pozycję. :p Jest w porządku, ale na tle innych stosunkowo przeciętna. No i jest to kolejna seria, na którą wybuchł szał, a później ucichł tak szybko jak się pojawi. A o drugim sezonie, który ma być wkrótce (według MyAnimeList - w kwietniu 2017). :)
    Pozdrawiam, Królowa Książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *a o drugim sezonie mało kto już pewnie będzie pamiętał. :p

      Usuń
    2. To było tak naprawdę moje pierwsze anime - może stąd mój zachwyt =D Być może po "wsiąknięciu" w świat anime będę podzielać Twoje zdanie, ale kto wie :P

      Usuń

Drogi miłośniku książek!

Witam Cię na moim blogu :)
Skoro już tu jesteś - zaznacz swoją obecność komentarzem - może masz inne zdanie na temat recenzowanej przeze mnie książki, bądź po prostu chcesz się wypowiedzieć na dany temat, lub o coś zapytać?
Śmiało - nie gryzę ;)